|
Telenowele Forum Telenowel
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
NinaX Motywator
Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 208 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zamość
|
Wysłany: 20:06:22 22-08-08 Temat postu: |
|
|
Właśnie Anetko, odcinek miał być wczoraj ; ) Czekam z niecierpliwością ; ) |
|
Powrót do góry |
|
|
cris Prokonsul
Dołączył: 16 Cze 2007 Posty: 3684 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 8:50:11 25-08-08 Temat postu: |
|
|
Przepraszam, mam nadzieję wstawić odcinek jeszcze dzisiaj:) Chciałam to zrobić wczoraj, ale jakoś nie szło mi pisanie i zrezygnowałam w połowie. Dziś zamierzam dokończyć i wstawić newika:) |
|
Powrót do góry |
|
|
pesti69 King kong
Dołączył: 17 Kwi 2008 Posty: 2218 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: LBN Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 11:46:06 25-08-08 Temat postu: |
|
|
świetne odcinki :d Claudia wreszcie poznała swojego brata i go polubiła a co do Miguel Angela... spotkanie po latach ze swoja miłościa.. ciekawe jak to się rozwinie... |
|
Powrót do góry |
|
|
VANESSA* Idol
Dołączył: 26 Kwi 2007 Posty: 1013 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3 Skąd: warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 11:36:43 28-08-08 Temat postu: |
|
|
kiedy będzie newik |
|
Powrót do góry |
|
|
cris Prokonsul
Dołączył: 16 Cze 2007 Posty: 3684 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 23:26:08 29-08-08 Temat postu: |
|
|
odc. 41
Mercedes czuła się okropnie. Była pewna, że już nigdy go nie zobaczy. Tymczasem Miguel Angel znowu wtargnął w jej życie. Udowodnił, że nie potrafi o nim zapomnieć. Tak bardzo się starała. Włożyła tyle trudu w to, żeby zapomnieć o bolesnej przeszłości. Jednak ta przeszłość wróciła. Nie pozwoli jej zaznać spokoju.
- Mercedes kochanie, nie śpisz? – Gisela zaniepokoiła się, widząc podopieczną na tarasie o tak późnej porze – Coś się stało?
- Nie. Wszystko w porządku – uśmiechnęła się do kobiety, nie potrafiąc ukryć smutku.
- Przecież widzę, ze coś jest nie tak. Mnie nie oszukasz. Znam cię lepiej niż ktokolwiek na tym świecie. To ma związek z tym politykiem? Miguel Angelem?
- Nie mówmy o tym, proszę – spojrzała na Giselę bezradnie. To spojrzenie wyrażało wszystko. Jej ból, tęsknotę i bezradność.
- Kochanie… - starsza z kobiet, położyła swą dłoń na jej ramieniu – Wiem, że w twoim życiu zaszło coś, o czym nigdy nie chciałaś ze mną mówić. To musiało być coś strasznego. Myślałam, że nie mamy przed sobą tajemnic…
- To nie tak…Wiesz jak bardzo cię kocham i ufam.
- Jednak nie na tyle, żeby wyznać mi, co cię gnębi. To stało się przed piętnastu laty, kiedy wróciłaś ze szkoły, prawda? – dociekała. Musiała poznać prawdę. Musiała jej pomóc. To nie dawało jej spokoju.
- Nie będę o tym rozmawiać – Mercedes powiedziała to lekko podniesionym tonem. Jej twarz przybrała dziwny wyraz. Wyrażała zniecierpliwienie, zawziętość i ból.
- Spokojnie kochanie – Gisela była zaskoczona tą reakcją. Jej niepokój wzrastał z każdą chwilą – Nie potrafię zrozumieć twojego zachowania. Boisz się czegoś? Ktoś cię skrzywdził. Kochanie, zaufaj mi.
- Nigdy się nie dowiesz! Nikt się nie dowie! Znienawidziłabyś mnie, tak jak ja nienawidzę samej siebie. Jestem potworem! – szlochała rozpaczliwie.
- Mercedes, co ty wygadujesz? Jak możesz myśleć, że mogłabym cię znienawidzić? Jesteś sensem mojego życia. Moją nadzieją i dumą.
- Jestem zerem. Nie zasługuję na twoją miłość. Nie zasługuję na szczęście.
- Odpowiedz mi na jedno pytanie – Gisela zmusiła kobietę, aby spojrzała jej prosto w oczy – Czy coś cię łączyło z tym mężczyzną? Czy coś cię łączyło z Miguel Angelem?
- Tak – odpowiedziała zrezygnowana, wpadając Giseli w ramiona – Tak. Kochałam go bardziej niż własne życie. On jest miłością mojego życia.
- Zostawił cię? Porzucił?
- Tak. Czekałam na niego jak idiotka, ale on nie wrócił. Oszukał mnie. Zakpił ze mnie.
- Moje biedactwo. Byłaś taka młoda – Gisela tuliła do siebie dziewczynę. Zawsze to podejrzewała. Była pewna, że ktoś złamał serce jej dziewczynce. Nie miała jednak pojęcia w jak wielkim stopniu, Mercedes powieliła jej los.
*** |
|
Powrót do góry |
|
|
NinaX Motywator
Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 208 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zamość
|
Wysłany: 20:22:14 30-08-08 Temat postu: |
|
|
Biedna Mercedes ; (
Można domyślać się co się stało. Zaszła w ciążę z Miguelem Angelem, a pn z niewyjaśnionych przyczyn zostawił ją nie dowiedziawszy się o dziecku (czyżby jakaś intryga?) a Mercedes mino, że kochała swoją córkę najbardziej na świecie, nie mogła jej wychowywać, ponieważ zdawała sobie sprawę ile dała jej Gisele i nie chciała sprawić jej takiego zawodu, bo miała obsesję na punkcie tego, żeby okazac się godną jej miłości i tego, że uznała ją za córkę, więc nie chciała powiedzieć jej że jest w ciąży a ojciec dziecka ją zostawił. Więc oddała córkę do domu dziecka!
Oto moja teoria Mercedes jej matką Precioski : P |
|
Powrót do góry |
|
|
Orchidea Idol
Dołączył: 07 Sie 2007 Posty: 1149 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: lublin
|
Wysłany: 22:05:28 30-08-08 Temat postu: |
|
|
NinaX jeśli rzeczywiście jest matką Preciosy, to nie oddała do domu dziecka, a zostawiła na statku
Też jest mi żal Mercedes. Z początku nie podobało mi się w niej to, że wyszła za mąż bez miołości, ale po takich przeżyciach nic dziwnego, że chciała zapomnieć. Mam nadzieję, że Miguelem Angelem jakoś wyjaśni jej, dlaczego wtedy nie wrócił i będą razem. To moja ulubiona para |
|
Powrót do góry |
|
|
Orchidea Idol
Dołączył: 07 Sie 2007 Posty: 1149 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: lublin
|
Wysłany: 22:06:27 30-08-08 Temat postu: |
|
|
NinaX jeśli rzeczywiście jest matką Preciosy, to nie oddała do domu dziecka, a zostawiła na statku
Też jest mi żal Mercedes. Z początku nie podobało mi się w niej to, że wyszła za mąż bez miołości, ale po takich przeżyciach nic dziwnego, że chciała zapomnieć. Mam nadzieję, że Miguelem Angelem jakoś wyjaśni jej, dlaczego wtedy nie wrócił i będą razem. To moja ulubiona para |
|
Powrót do góry |
|
|
Willa King kong
Dołączył: 26 Sty 2008 Posty: 2313 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z pięknej i malowniczej okolicy:) Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 17:22:25 31-08-08 Temat postu: |
|
|
Nareszcie kolejny odcinek, jak zwykle super
Mercedes nadal kocha MA, ciekawe co się wtedy stało, że on nie przyszedł. Może jakaś intryga. czyżby to Mercedes była matką Preciosy, bo mówiła, że jest potworem i nie zasługuje na szczęście. Wszystko na to wskazuje. Ale znając Ciebie na pewno jeszcze zaplączesz. |
|
Powrót do góry |
|
|
Adusia King kong
Dołączył: 07 Kwi 2008 Posty: 2815 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 18:55:55 31-08-08 Temat postu: |
|
|
o Mercedes coś wspomina. Tylko co? I co to za intryga mogła się wydarzyć? Może jej mąż coś namieszał? |
|
Powrót do góry |
|
|
cris Prokonsul
Dołączył: 16 Cze 2007 Posty: 3684 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 21:58:03 31-08-08 Temat postu: |
|
|
odc. 42
Gisela długo myślała o swojej podopiecznej. Mercedes wiele wycierpiała. Jak bardzo musiała czuć się samotna – Moje biedactwo – wyszeptała, do dziewczyny, która na kanapie w salonie, usnęła na jej kolanach. Długo ją pocieszała i pozwoliła się wypłakać, aż młoda kobieta zapadła w sen – Zrobiłabym wszystko, bylebyś tylko ty była szczęśliwa – pogładziła ją po włosach i sama wyruszyła do świata wspomnień. Przypomniała sobie jedynego mężczyznę, jakiego w życiu kochała. Poczuła okropny ból. Szczególnie w stosunku do Mercedes. Wiedziała jak bardzo ta ją idealizuje. Robi wszystko, by uchodzić za wartą jej miłości. Gisela zdawała sobie sprawę, że tak być nie powinno. Kocha tę dziewczynę bezwarunkowo. Gdyby Mercedes znała całą prawdę, traktowałaby ją zupełnie inaczej. Znienawidziłaby ją. Miała żal, że tak bardzo podziwia kogoś, kto wcale na ten podziw nie zasługuje – Pedro – wyszeptała – Dlaczego to musiało się tak potoczyć? Jak mogłeś mnie sprzedać? Jak mogłeś sprzedać naszą miłość?
- Mamo – wyszeptała przez sen Mercedes. Najwyraźniej coś jej się przyśniło. Gisela poczuła jak ściska jej się serce.
- Kochanie?
- Przepraszam – zawstydziła się młoda kobieta – Chyba coś mi się przyśniło. Nazwałam cię mamą. Przepraszam.
- Nie przepraszaj. To było bardzo miłe – pocałowała ją w czubek głowy, z trudem powstrzymując łzy.
- Nawet nie wiem, kiedy zasnęłam.
- Czy czujesz się już lepiej? – wciąż się o nią bała.
- Tak. Zawsze potrafisz mnie uspokoić. Przy tobie czuję się taka bezpieczna.
- Bo wiesz, że bardzo cię kocham.
- Szkoda, że…
- Co takiego?
- Szkoda, że nie miałaś dzieci. Byłyby bardzo szczęśliwe, mając taką matkę jak ty.
- Ty jesteś moim dzieckiem. Sensem mojego życia. Nie potrzebuję innych dzieci. Mam ciebie i bliźniaczki.
- Co my byśmy bez ciebie zrobiły.
***
Mężczyzna spoglądał na zdjęcie, które udało mu się zrobić, gdy ostatnio je obserwował. Jeśli czegoś w życiu był pewny, to tego, że wciąż kocha tę kobietę. Pomyślał jak wiele stracił. Mogli być tacy szczęśliwi. Ale teraz wrócił i winni zapłacą za to, co im zrobili. Nie będzie znał litości – Strzeż się przeklęty! Pożałujesz, że się urodziłeś, kiedy z tobą skończę, przeklęty Leonie Santa Maria!
- Don Pedro – do pokoju, zapukała jeden z jego ludzi.
- Co znowu?
- Chciałem tylko zameldować, że towar bezpiecznie dotarł do portu. Już został rozładowany.
- To dobrze. Bardzo dobrze – kiwnął z zadowoleniem.
*** |
|
Powrót do góry |
|
|
cris Prokonsul
Dołączył: 16 Cze 2007 Posty: 3684 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 21:59:01 31-08-08 Temat postu: |
|
|
odc. 42
Gisela długo myślała o swojej podopiecznej. Mercedes wiele wycierpiała. Jak bardzo musiała czuć się samotna – Moje biedactwo – wyszeptała, do dziewczyny, która na kanapie w salonie, usnęła na jej kolanach. Długo ją pocieszała i pozwoliła się wypłakać, aż młoda kobieta zapadła w sen – Zrobiłabym wszystko, bylebyś tylko ty była szczęśliwa – pogładziła ją po włosach i sama wyruszyła do świata wspomnień. Przypomniała sobie jedynego mężczyznę, jakiego w życiu kochała. Poczuła okropny ból. Szczególnie w stosunku do Mercedes. Wiedziała jak bardzo ta ją idealizuje. Robi wszystko, by uchodzić za wartą jej miłości. Gisela zdawała sobie sprawę, że tak być nie powinno. Kocha tę dziewczynę bezwarunkowo. Gdyby Mercedes znała całą prawdę, traktowałaby ją zupełnie inaczej. Znienawidziłaby ją. Miała żal, że tak bardzo podziwia kogoś, kto wcale na ten podziw nie zasługuje – Pedro – wyszeptała – Dlaczego to musiało się tak potoczyć? Jak mogłeś mnie sprzedać? Jak mogłeś sprzedać naszą miłość?
- Mamo – wyszeptała przez sen Mercedes. Najwyraźniej coś jej się przyśniło. Gisela poczuła jak ściska jej się serce.
- Kochanie?
- Przepraszam – zawstydziła się młoda kobieta – Chyba coś mi się przyśniło. Nazwałam cię mamą. Przepraszam.
- Nie przepraszaj. To było bardzo miłe – pocałowała ją w czubek głowy, z trudem powstrzymując łzy.
- Nawet nie wiem, kiedy zasnęłam.
- Czy czujesz się już lepiej? – wciąż się o nią bała.
- Tak. Zawsze potrafisz mnie uspokoić. Przy tobie czuję się taka bezpieczna.
- Bo wiesz, że bardzo cię kocham.
- Szkoda, że…
- Co takiego?
- Szkoda, że nie miałaś dzieci. Byłyby bardzo szczęśliwe, mając taką matkę jak ty.
- Ty jesteś moim dzieckiem. Sensem mojego życia. Nie potrzebuję innych dzieci. Mam ciebie i bliźniaczki.
- Co my byśmy bez ciebie zrobiły.
***
Mężczyzna spoglądał na zdjęcie, które udało mu się zrobić, gdy ostatnio je obserwował. Jeśli czegoś w życiu był pewny, to tego, że wciąż kocha tę kobietę. Pomyślał jak wiele stracił. Mogli być tacy szczęśliwi. Ale teraz wrócił i winni zapłacą za to, co im zrobili. Nie będzie znał litości – Strzeż się przeklęty! Pożałujesz, że się urodziłeś, kiedy z tobą skończę, przeklęty Leonie Santa Maria!
- Don Pedro – do pokoju, zapukała jeden z jego ludzi.
- Co znowu?
- Chciałem tylko zameldować, że towar bezpiecznie dotarł do portu. Już został rozładowany.
- To dobrze. Bardzo dobrze – kiwnął z zadowoleniem.
*** |
|
Powrót do góry |
|
|
cris Prokonsul
Dołączył: 16 Cze 2007 Posty: 3684 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 22:00:10 31-08-08 Temat postu: |
|
|
odc. 42
Gisela długo myślała o swojej podopiecznej. Mercedes wiele wycierpiała. Jak bardzo musiała czuć się samotna – Moje biedactwo – wyszeptała, do dziewczyny, która na kanapie w salonie, usnęła na jej kolanach. Długo ją pocieszała i pozwoliła się wypłakać, aż młoda kobieta zapadła w sen – Zrobiłabym wszystko, bylebyś tylko ty była szczęśliwa – pogładziła ją po włosach i sama wyruszyła do świata wspomnień. Przypomniała sobie jedynego mężczyznę, jakiego w życiu kochała. Poczuła okropny ból. Szczególnie w stosunku do Mercedes. Wiedziała jak bardzo ta ją idealizuje. Robi wszystko, by uchodzić za wartą jej miłości. Gisela zdawała sobie sprawę, że tak być nie powinno. Kocha tę dziewczynę bezwarunkowo. Gdyby Mercedes znała całą prawdę, traktowałaby ją zupełnie inaczej. Znienawidziłaby ją. Miała żal, że tak bardzo podziwia kogoś, kto wcale na ten podziw nie zasługuje – Pedro – wyszeptała – Dlaczego to musiało się tak potoczyć? Jak mogłeś mnie sprzedać? Jak mogłeś sprzedać naszą miłość?
- Mamo – wyszeptała przez sen Mercedes. Najwyraźniej coś jej się przyśniło. Gisela poczuła jak ściska jej się serce.
- Kochanie?
- Przepraszam – zawstydziła się młoda kobieta – Chyba coś mi się przyśniło. Nazwałam cię mamą. Przepraszam.
- Nie przepraszaj. To było bardzo miłe – pocałowała ją w czubek głowy, z trudem powstrzymując łzy.
- Nawet nie wiem, kiedy zasnęłam.
- Czy czujesz się już lepiej? – wciąż się o nią bała.
- Tak. Zawsze potrafisz mnie uspokoić. Przy tobie czuję się taka bezpieczna.
- Bo wiesz, że bardzo cię kocham.
- Szkoda, że…
- Co takiego?
- Szkoda, że nie miałaś dzieci. Byłyby bardzo szczęśliwe, mając taką matkę jak ty.
- Ty jesteś moim dzieckiem. Sensem mojego życia. Nie potrzebuję innych dzieci. Mam ciebie i bliźniaczki.
- Co my byśmy bez ciebie zrobiły.
***
Mężczyzna spoglądał na zdjęcie, które udało mu się zrobić, gdy ostatnio je obserwował. Jeśli czegoś w życiu był pewny, to tego, że wciąż kocha tę kobietę. Pomyślał jak wiele stracił. Mogli być tacy szczęśliwi. Ale teraz wrócił i winni zapłacą za to, co im zrobili. Nie będzie znał litości – Strzeż się przeklęty! Pożałujesz, że się urodziłeś, kiedy z tobą skończę, przeklęty Leonie Santa Maria!
- Don Pedro – do pokoju, zapukała jeden z jego ludzi.
- Co znowu?
- Chciałem tylko zameldować, że towar bezpiecznie dotarł do portu. Już został rozładowany.
- To dobrze. Bardzo dobrze – kiwnął z zadowoleniem.
*** |
|
Powrót do góry |
|
|
Willa King kong
Dołączył: 26 Sty 2008 Posty: 2313 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z pięknej i malowniczej okolicy:) Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 16:44:57 02-09-08 Temat postu: |
|
|
Pedro i Gisela kiedyś byli razem. Szok On nadal ją kocha. Więc, ten okrutny człowiek ma jakieś uczucia. Chce się teraz zemścić na Leonie i na wszytkich za to co zrobili im w przeszłości. Ale co takiego ktoś zrobił Może rozdzielili Gisele i jego poprzez jakąś intrygę ?Coraz więcej tajemnic. |
|
Powrót do góry |
|
|
cris Prokonsul
Dołączył: 16 Cze 2007 Posty: 3684 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 22:52:41 02-10-08 Temat postu: |
|
|
odc. 43
Jackie ucieszyła się z wizyty, jaką złożyła jej w biurze przyjaciółka – Claudio, opowiedz mi wszystko dokładnie. Twoja matka uciekła do innego? Nie umiałaś jej tego wybaczyć i zerwałaś z nią wszelkie kontakty…
- To prawda. Wmawiałam sobie, że umarła. Tak było łatwiej. Prawie w to uwierzyłam…Tylko Andrea utrzymywała z nią kontakt. Jeździła do niej na wakacje. Isabel stale do niej dzwoniła. Nigdy jej się nie przyznałam, że zawsze próbowałam podsłuchiwać ich rozmowy. A później, gdy siostra chciała mi cokolwiek powiedzieć, udawałam, że nic mnie to nie interesuje.
- Tak mi przykro, że nie wiedziałam – Jackie objęła przyjaciółkę – Wyobrażam sobie jak było ci ciężko.
- To już przeszłość.
- Dobrze, że dogadałaś się z bratem.
- Fajny z niego dzieciak. Żałuję, że nie zdecydowałam się go poznać wcześniej. Ale teraz to nadrobię. To jak, pójdziesz ze mną do tego klubu? Na męża nie mam co liczyć, a sama…jakoś tak głupio. Proszę cię Jaqueline, nie odmawiaj – spojrzała na nią prosząco.
- Przepraszam – rozległ się głos sekretarki – Masz jeszcze jednego gościa. A właściwie dwóch – uśmiechnęła się ciepło Raquel - Przyszła nasza ślicznotka i jej koleżanka Malena.
- Niech wejdą – rozpromieniła się Jackie i już po chwili ściskała obie dziewczyny – Dobrze was widzieć. Ostatnio mnie zaniedbałyście.
- Stęskniłam się i bardzo się cieszę, że spotykam również ciebie Claudio – Preciosa promieniała radością.
- Niestety ja muszę już uciekać – zasmuciła się Claudia – Zasiedziałam się u Jackie a mam ważne spotkanie, ale mam nadzieję szybko was znowu spotkać. Na przykład na imprezie, na którą wybieramy się z Jackie? Co wy na to? – podzieliła się z nimi planami na piątkowy wieczór.
- Byłoby super! Tylko….Ojciec na pewno mnie nie puści. Nigdzie nie pozwala mi wychodzić. Wciąż mnie traktuje jak małą dziewczynkę – żaliła się Preciosa.
- Bo jesteś jego córeczką. Ma tylko ciebie – Jackie położyła swą dłoń na jej ramieniu – Musisz spróbować go zrozumieć.
- Jestem pewna, że jeśli Jackie go poprosi to się zgodzi – rzuciła Claudia i ucałowała wszystkie trzy na pożegnanie.
- Porozmawiasz z moim tatą? Proszę – nalegała dziewczyna – Bardzo, bardzo proszę.
- To chyba nienajlepszy pomysł. Działam na twojego ojca, jak płachta na byka.
- Jesteś moja jedyna szansą. Błagam cię Jackie, przekonaj go.
- Spróbuję – powiedziała nie do końca przekonana. Perspektywa ponownego spotkania z Marco, wcale jej nie cieszyła, a może….
*** |
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|