|
Telenowele Forum Telenowel
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Który pomysł wstawić? |
El inquilino del caso |
|
42% |
[ 6 ] |
No me! |
|
21% |
[ 3 ] |
Tres mujeres, uno problema |
|
35% |
[ 5 ] |
|
Wszystkich Głosów : 14 |
|
Autor |
Wiadomość |
Rainbowpunch Mistrz
Dołączył: 24 Mar 2009 Posty: 12314 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 21:23:09 03-02-12 Temat postu: |
|
|
Sofię uwielbiam więc cieszy mnie fakt, że i tutaj się pojawi
Enrique od razu mi się spodobał. To naprawdę wspaniały facet o złotym sercu, a co najważniejsze widać po nim jak wielkim uczuciem darzy Gabrielę, z którą tworzą przepiękną parę. Kobieta jest w nim szalenie zakochana, a on zwariował na jej punkcie. I to właśnie dlatego się jej oświadczył i to w tak piękny i romantyczny sposób, że aż zabiera dech w piersiach!!
Nie no, tego to się nie spodziewałam. Myślałam, że Adriana i Elizabeth to jakieś rywalki i obie są zakochane w Damianie. A tu takie bum i niespodzianka. Okazuje się, że obie są... ale w zmowie przeciwko mężczyźnie, który je zranił, bawiąc się ich uczuciami. Wychodzi na to, że są bardzo sprytne i do tego zgrane, bo nie dają sobą pomiatać temu facetowi. Jednak obie doszły do wniosku, że zemsta powinna już się skończyć, a one powinny zająć się swoimi problemami uczuciowymi. Hmm... brzmi ciekawie |
|
Powrót do góry |
|
|
madoka Arcymistrz
Dołączył: 01 Wrz 2010 Posty: 30702 Przeczytał: 1 temat
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 23:41:58 03-02-12 Temat postu: |
|
|
Mnie także cieszy opcja pojawienia się w opowiadaniu Sofii, która mimo wszystko podoba mi się wizualnie dużo bardziej od Mariany A, że zagra villanę, to już w ogóle miła odmiana, po mojej Sofii z Vendido
Enrique i Gaby wydają się być przeszczęśliwi, choć opcja ciemnych interesów w przeszłości mężczyzny zaskoczyła mnie. Czyżby faktycznie powrócił do nich, chcąc sprawić narzeczonej niespodziankę, pierścionkiem?? Mam nadzieję, że jednak nie. Tym bardziej, że handel narkotykami nigdy nie kończy się pomyślnie.
P.S. Co się dzieje z "Trzynaście dni"?? Czyżbyś przerwał pisanie?? |
|
Powrót do góry |
|
|
Santiago Idol
Dołączył: 08 Wrz 2010 Posty: 1895 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: 0:14:52 04-02-12 Temat postu: |
|
|
Dzięki za komentarze
Cieszy mnie, że was cieszy pojawienie się Sofii w roli villany
W moim domniemaniu każdy powinien mieć swoją mroczną tajemnicę, a tworzenie idealnego protagonisty mnie trochę nudzi. Więc stąd się wzięła opcja z narkotykami A w mojej głowie troją i się i troją pomysły dotyczące przyszłości Enqrique
Elizabeth jeszcze nie pokaże na co ją stać. Podejrzewam, że za jakieś dwa odcinki Ale koniec tych spoilerów
"Trece dias" będę pisał, jednak na razie zbieram trochę informacji i oglądam filmiki jak wyglądają takie akcje ratunkowe. Moje myślenie przechodzi na zupełnie inny tor, a opcja śmierci tamtejszej Pilar diametralnie się raczej zmieni Odcinek, więc wstawię trochę późno |
|
Powrót do góry |
|
|
Anna. Mistrz
Dołączył: 10 Lis 2010 Posty: 19387 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Podkarpacie ;*** Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 11:28:48 04-02-12 Temat postu: |
|
|
Ah... Gaby się zastanawiała skąd miał tyle kasy. Już myślałam, że na prawdę odłożył ale po przeczytaniu ostatniej części to jestem zła na Enrique, ze wrócił do handlu narkotykami, żeby mieć kasę na ten pierścionek. No chyba, że jestem w błędzie i tamta kobieta tylko tak sobie mówiła. Jeśli Gaby się o tym dowie to będzie bardzo zawiedziona.
Widać, że dziewczyny kochają swojego ojca. No, ale nie potrafią z nim porozmawiać.
Jestem ciekawa co to za Patricia Ruiz i dlaczego ta kobieta z nią zadarła. |
|
Powrót do góry |
|
|
Rosario Aktywista
Dołączył: 09 Lis 2011 Posty: 347 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 15:05:01 04-02-12 Temat postu: |
|
|
Szok,sądziłam ,że Enrigue zbierał kasę na pierścionek,a on zaczął handlować narkotykami,aby go kupić,po nim się tego nie spodziewiałam,za pewne jak Gaby się o tym dowie,zerwie z nim,była zdziwiona kupnem drogiego pierścionka,nic dziwnego.
Czekam na następny odcinek |
|
Powrót do góry |
|
|
Dull Generał
Dołączył: 14 Wrz 2010 Posty: 8468 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 15:17:17 04-02-12 Temat postu: |
|
|
Enrique i Gaby naprawdę się kochają, ale czuć w powietrzu, że czarne chmury w końcu nadejdą. Nigdy nie ma tak pięknie i prosto, jakby oni chcieli
Myślę, ze Rocio może odegrać tutaj bardzo ciekawą rolę. Szczerze mówiąc już mnie zaciekawiła.
Ciekawe, kiedy Gaby się dowie, skąd jej chłopak wytrzasnął kasę na pierścionek? |
|
Powrót do góry |
|
|
Santiago Idol
Dołączył: 08 Wrz 2010 Posty: 1895 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: 23:16:54 04-02-12 Temat postu: |
|
|
"Być szczęśliwym - to nie jest dobry znak. To dowodzi, że nieszczęście spóźniło się na pociąg i zaraz się pojawi".
Marcel Aymé
Odcinek 4
Siedzieli na krawędzi dachu wieżowca, patrząc na siebie z wielką czułością. Mogliby tak przesiedzieć całą noc, a nawet życie. Bycie przy sobie napawało ich radością, dawało też swego rodzaju spełnienie, czyli miłość.
-Muszę już iść... - powiedziała Gabriela, ze smutkiem w oczach.
-Możesz spędzić tę noc przy mnie - kobieta spuściła wzrok. Enrique złapał jej podbródek i podniósł jej głowę do góry.
-Uszanuję każdą twoją decyzję - wyszeptał, składając na jej ustach delikatny pocałunek.
~~~
Rocio weszła do mieszkania, w którym mieszkała wraz z ojcem. Codziennie pił od rana do wieczora. Niekiedy był nawet agresywny. Tym razem było identycznie. W jednym z pokoi leżał na podłodze pijany Ernesto Escobar.
-Ofiara losu - powiedziała jego córka, patrząc z progu na swego ojca. Mężczyzna podniósł głowę w stronę córki.
-Nic.. nie... warta... dziwk*! - krzyknął, po czym uderzył głową o podłogę. Najwyraźniej zasnął.
-To nasza najdłuższa rozmowa w ostatnich miesiącach - pomyślała, kierując się do swojej sypialni. Kiedy się w nim znalazła, zamknęła drzwi na klucz i położyła się na niewygodnym łóżku. Pomieszczenie było małe. Zmieściło się w nim tylko łóżko, dwie zepsute i stare komody oraz biurko.
~~~
Elizabeth wyszła cicho z domu, aby nikt jej nie zauważył. Ubrała czarne spodnie, czarny sweter i czarne szpilki. Wzięła ze sobą torbę, również czarną. Włosy upięła w kucyk. Sprawiała wrażenie jakiejś agentki, z prawdziwego hollywoodzkiego filmu. Skierowała się do garażu i wsiadła do samochodu, swego ojca. Wiedziała, że bardzo kocha te auto, jednak jej był w naprawie. Kluczyki zdobyła w prosty sposób - kiedy jej ojciec brał prysznic, wyjęła je z jego marynarki.
Wyruszyła w swoją drogę.
-Damianku! Szykuj się na ostrą lekcję, bo z Liz się nie pomiata! - pomyślała, wciskając pedał gazu.
~~~
Escobar długo nie mogła zasnąć. Zmęczona przewracaniem się z boku na bok, wyszła przed swoją kamienicę. Chciała zaczerpnąć świeżego powietrza. Niespodziewanie usłyszała śmiech Enrique Rubio. Wszędzie by go rozpoznała. Rozejrzała się i zobaczyła ich. Gabrielę z jej ukochanym sąsiadem! Od razu było jasne, że w tym dniu odbyły się zaręczyny. Tak jak mówił jej Enrique.
-Ta panienka z wyższych sfer jest naprawdę głupiutka! - pomyślała, kierując się szybko w ich stronę, aby tylko zdążyć się "przywitać".
-Cześć! - krzyknęła, będąc już w pobliżu. Zakochani akurat całowali się przed progiem mieszkania Enrique. Od razu odwrócili się w stronę Escobar. Rubio był zdezorientowany. Zresztą Gabriela tak samo.
-Cześć... - odpowiedziała niepewnie Torres. Rocio udając, iż zobaczyła po raz pierwszy pierścionek, ujęła dłoń kobiety.
-Wow! Piękny! - na jej twarzy pojawiło się zachwycenie.
-Dziękuję - odpowiedziała Gabriela. Enrique patrzył na sąsiadkę z nie tyle co poważnym, ale gniewnym spojrzeniem.
-Widać, że Enrique ma gust. Trochę mu pomogłam przy wybieraniu oraz zdobywaniu pieniędzy na ten SZCZYTNY cel! - wywróciła oczyma, akcentując przedostatnie słowo.
-W pomaganiu? - Torres spojrzała pytająco na swego narzeczonego.
-Nie wiem o czym ona mó..
-Już nie pamiętasz jak prosiłeś, abym stawiła się za tobą u Gregoria? - spytała z prawdziwą rozkoszą.
-Haha! Teraz dopiero się zacznie! Jaka minka! - myślała patrząc to na Gaby, to na Enrique.
-Grego.. rio? To on cię wplątał w han..
-Handel narkotykami. Ty nic nie wiesz? Myślałam, że nie macie przed sobą żadnych tajemnic, a tu proszę! - rozłożyła ręce - Niespodzianka. Szczerze mówiąc, sądziłam, że ty mu pomagasz w tych interesach, bo wszyscy bogaci są źli - przyjęła poważny ton, przy wymawianiu ostatniego zdania - Jednak wiem, że...
-Zamknij się! - krzyknął mężczyzna. Uważał Rocio za swoją przyjaciółkę!
Z oczu Gabrieli wypłynęły pierwsze łzy. Poczuła niewyobrażalny ból. Zdjęła pierścionek i rzuciła nim w mężczyznę.
-Nie waż się do mnie zbliżać! - wykrzyczała, po czym pobiegła w stronę ulicy.
-Pożałujesz tego - Enrique zwrócił się do Rocio, która udawała, że nie wie co się dzieje. Mężczyzna pobiegł za swoją ukochaną.
~~~ |
|
Powrót do góry |
|
|
Anna. Mistrz
Dołączył: 10 Lis 2010 Posty: 19387 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Podkarpacie ;*** Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 10:38:05 05-02-12 Temat postu: |
|
|
Odcinek bardzo ciekawy...
Biedna Gaby i już poznała prawdę. Ciekawa jestem jak Enriqe teraz jej to wszystko wyjaśni. Już nie cierpię Rocio. To podła żmija. Grr...
Czekam na kolejny odcinek ;D |
|
Powrót do góry |
|
|
madoka Arcymistrz
Dołączył: 01 Wrz 2010 Posty: 30702 Przeczytał: 1 temat
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 11:39:05 05-02-12 Temat postu: |
|
|
Hihi, a ja tam uwielbiam Rocio! Nie owijając w bawełnę, wyznała Gaby to, co ślina przyniosła jej na język, a co najwyraźniej okazało się być prawdą. Enrique nie zaoponował bowiem w żaden sposób na treść wypowiedzianych przez nią słów. Muszę przyznać, że jeśli Rocio nie straci na swojej pewności siebie i jadowitości to może być naprawdę zacną villaną. Cieszy mnie zatem taki obrót sprawy, bo w końcu zaczyna dziać się coś konkretnego.
Aaa i pytanie, co takiego planuje Elizabeth w ramach zemsty na Damianie. Mam nadzieję, że jak przystało na rasowy czarny charakter mężczyzna nie da się jej wyprowadzić w przysłowiowe maliny |
|
Powrót do góry |
|
|
Santiago Idol
Dołączył: 08 Wrz 2010 Posty: 1895 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: 13:30:21 05-02-12 Temat postu: |
|
|
madoka napisał: | Aaa i pytanie, co takiego planuje Elizabeth w ramach zemsty na Damianie. Mam nadzieję, że jak przystało na rasowy czarny charakter mężczyzna nie da się jej wyprowadzić w przysłowiowe maliny |
Hmm... Nie wiem jak to ująć, żeby nic nie zdradzić. Jako mały spoiler podam cytaty(które ostatnio non stop przeglądam):
"Wszyscy mężczyźni są tacy sami, mają tylko różne twarze, żeby można było ich rozpoznać".
— Marilyn Monroe
"W zemście i w miłości kobieta jest większym barbarzyńcą niż mężczyzna".
— Fryderyk Nietzsche
Nie podpowiedziałem za wiele, tylko tyle, że możecie liczyć na ostrą i zaciętą scenkę A że wszyscy mężczyźni(w tym jednak za bardzo się nie zgadzam, ale kobiety pewnie tak) są tacy sami, ulegną tylko w jednej sprawie. A wtedy dostaną cios poniżej pasa |
|
Powrót do góry |
|
|
Rosario Aktywista
Dołączył: 09 Lis 2011 Posty: 347 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 15:44:47 05-02-12 Temat postu: |
|
|
Odcinek bardzo interesujacy. Zacznę może od końca. Gaby dowiedziała się o wszystkim i to z ust Escobar ehh biedaczka ,tak cierpi. Ale Erigue za pewne nigdy by nie powiedział o tym ukochanej,szkoda,że to w taki sposób się dowiedziała. A jeszcze chwile temu byli szczęśliwi.
Również jestem ciekawa jaką zemste szykuje Elizabeth.
Czekam na kolejny odcinek |
|
Powrót do góry |
|
|
Dull Generał
Dołączył: 14 Wrz 2010 Posty: 8468 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 14:31:57 06-02-12 Temat postu: |
|
|
Bardzo ciekawy odcinek
Najbardziej mnie ciekawi, co Elizabeth kombinuje i jaki numer szykuje Damianowi Coraz bardziej lubię jej postać.
Rocio ma ciężko w domu Widać, że z ojcem nie ma żadnego kontaktu
No i skończyła się sielanka Gaby i Enrique Nie ukrywam, ze mnie to bardzo cieszy |
|
Powrót do góry |
|
|
Rainbowpunch Mistrz
Dołączył: 24 Mar 2009 Posty: 12314 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 22:01:33 07-02-12 Temat postu: |
|
|
Nie wiem dlaczego, ale nowa postać - Rocio mi się spodobała, ma wielkiego plusa u mnie!! Pierwszą rzeczą jest jej cięty języczek. Poza tym mimo ciężkiej sytuacji rodzinnej wcale się nie użala nad swoim losem, jakby to zrobili inni, a wręcz przeciwnie. Żyje jak gdyby nigdy nic i nie przejmuje się swoim ojcem-alkoholikiem. Brawo dla niej!! Po drugie zdecydowanie ma dziewczyna gadane. Coś mi się wydaje, że Enrique jej się musi podobać, bo inaczej nie odstawiłaby takiej szopki, by skłócić tych dwojga. Szkoda jednak, że zepsuła wieczór zakochanym. Ale jak na villanę to naprawdę jest bardzo dobrą choć póki co taką villaną z prawdziwego zdarzenia nazwać ją nie można, ale myślę, że z czasem...
Eh, jednak szkoda, że tak szybko skończył się ten piękny wieczór niczym z bajki pomiędzy zakochanymi. Kobieta naprawdę poczuła się oszukana przez narzeczonego, który był nim zaledwie przez może kilka godzin. Enrique nie powinien być nie szczery wobec swojej narzeczony, ale mimo wszystko widać, że ją prawdziwie kocha.
A Elizabeth?? Wow, widać, że dziewczyna niedługo pokaże pazurki!! Chyba nie zaprzestała z zemstą na Damianie i teraz planuje jakieś wielkie bum!! Ciekawe, bardzo interesujące. |
|
Powrót do góry |
|
|
Rosario Aktywista
Dołączył: 09 Lis 2011 Posty: 347 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 14:31:59 12-02-12 Temat postu: |
|
|
Kiedy następny odcinek ? |
|
Powrót do góry |
|
|
Santiago Idol
Dołączył: 08 Wrz 2010 Posty: 1895 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: 14:56:43 12-02-12 Temat postu: |
|
|
Akurat napisałem odcinek Przy okazji piszę, że nadrabianie zacznę od jutra, bo na razie z czasem u mnie jest kiepsko
Odcinek 5
Gabriela wsiadła do taksówki, zanim Enrique zdołał ją dogonić. Zdenerwowany mężczyzna wrócił przed swoją kamienicę, gdzie nadal stała Rocio. Na widok mężczyzny, zrobiła niewinną minkę. Enrique spojrzał na nią z obrzydzeniem i podniósł pierścionek.
-Zapłacisz mi za to! - krzyknął, ściskając ramię Escobar.
-Au! To boli! - próbowała wyrwać się z uścisku Rubio, jednak był za silny.
-Pracuję dla Gregoria, jednak w inny sposób - puścił dziewczynę. Ta udała zdziwioną.
-Przecież sprzedajesz jego narkotyki? - spytała, masując ramię.
-Jestem tylko jego ochroniarzem - odpowiedział, chowając pierscionek do kieszeni.
-To czemu mi nie przerwałeś? - wyrzuciła mężczyźnie. Udawanie przejętej już ją nudziło. Gdyby mogła, od razu roześmiałaby się ze szczęścia.
-Nie dałaś mi dojść do słowa... Już skończyłem z narkotykami! Nigdy ci tego nie wybaczę! - Enrique poszedł do swojego mieszkania, aby się przebrać. Jeszcze tego samego dnia musiał wytłumaczyć wszystko Gabrieli.
-Pozbyłam się już tej szmaty. Czas na zyskanie miłości Enrique, a jedynym psosobem jest dziecko. Szybko minie mu jego złość, co będzie proste. Łatwo nim manipulować. Pozostaje jeszcze sprawa ewenualnego wytłumaczenia się mojego ukochanego tej dziwc*, co jest możliwe. Muszę coś wymyślić, aby się znowu nie zeszli. Tutaj znowu pozostaje dziecko. A że okoliczności mi sprzyjają, czas zacząć przedstawienie - zaśmiała się i podążyła z powrotem do swojego "domu", który wcale nie był przepełniony bezpieczeństwem i dobrocią.
~~~
Kiedy taksówka podjechała pod willę Torresów, Gabriela spostrzegła, iż nie ma żadnych pieniędzy.
-Jeśli panienka nie zapłaci, nie wysiądzie - powiedział mężczyzna w podeszłym wieku.
-Pójdę tylko do domu po pieniądze i zapłacę panu - powiedziała Gaby.
-Nie, nie, nie. Wiele razy się na to nabrałem. Ucieknie panienka za pierwszy lepszy krzak, a ja zostanę z niczym - odpowiedział taksówkarz. Po krótkim zastanowieniy kobieta zdjęła kolczyki, które były warte o wiele więcej niż jakiś napiwek.
-Mogą być? - spytała. Mężczyzna bez zastanowienia przyjął dar.
-Elizabeth się zdenerwuje - pomyślała, wysiadając z pojazdu. Jednak Enrique szybko powrócił do jej myśli, a ona ponowne zaczęła płakać. Weszła do domu cicho, aby nikt jej nie usłyszał.
-Gaby? - z kuchni wyszła Adriana, z szklanką soku w ręku. Nie mogła zasnąć, gdyż myślała o Elizabeth. Zobaczywszy twarz Gabrieli, od razu zostawiła napój na stoliku i przytuliła siostrę.
-Co się stało? - spytała, patrząc w jej oczy.
-Oszukał mnie - odpowiedziała, wyrywając się z uścisku siostry. Pobiegła do swojego pokoju. Adriana nie chciała zostawiać jej samej, więc skierowała się za nią.
~~~
Damian wychodząc z łazienki, owinął się białym ręcznikiem. Wziął szybki prysznic, gdyż niedługo miała zjawić się u niego jego matka. Usłyszał dzwonek. Skierował się do drzwi, a w progu ujrzał Elizabeth.
-Witaj, kotku - rzuciła się na niego, obdarzając go namiętnym pocałunkiem. Nogą zamknęła drzwi.
-Wow.. Co ty tutaj robisz? - spytał, odrywając się od kobiety.
-Pragnę być z tobą - odpowiedziała, patrząc na jego ciała, które rozpalało wszystkie jej zmysły. Nie zapomniała jednak o zemście.
-Teraz nie mam czasu.. Za dwie godziny przyjedzie moja mama - powiedział, z trudem opierając się pokusie.
-Więc mamy jeszcze chwilkę - kobieta popchnęła Damiana do jego sypialni rzucając go na łóżko. Jej plan szedł zgodnie z oczekiwaniami. Elizabeth zdjęła z niego ręcznik. Jego nagie ciało, przyciągało ją do niego, jednak nie mogła sobie pozowlić na chwilę zapomnienia.
-Pozwól, że spróbujemy czegoś nowego - wyszeptała, wyciągając z torby kajdanki z różowym futerkiem, które nabyła specjalnie na tą okazję.
-Oczywiście - odpowiedział mężczyzna, który zdążył się już podniecić. Beth zapięła prawą rękę bruneta o poręcz łóżka. To samo zrobiła z drugią.
-Pokaż co masz mi do zaoferowania - puścił oczko do kobiety. Ta się roześmiała.Kluczyki od kajdanek położyła na stoliczku nocnym, a czarnej torby wyjęła aparat.
-Co.. co ty robisz? - spytał starając się uwolnić.
-Zabawiłeś się moim kosztem oraz kosztem Adriany. Tak się nie traktuje ani mnie, ani żadnej innej. Miałam cię wykastrować, więc się ciesz - zrobiła serię zdjęć nagiemu mężczyźnie. Fakt, iż za niecałe dwie godziny miała przyjechać tu jego matka, jeszcze bardziej ją ekcytowała, niż wysłanie zdjęć do pracowników firmy, w której pracował.
-Uwolnij mnie, słyszysz?! - krzyknął, co Beth puściła mimo uszu. Spakowała z powrotem aparat i posłała buziaczek do Damiana.
-Nie zostawiaj mnie tak! - był już bardzo zdenerwowany. Elizabeth wychodząc, uchyliła leciutko drzwi.
-Miłej zabawy! - pomyślała.
~~~ |
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|