Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Jen Prokonsul

Dołączył: 10 Mar 2007 Posty: 3147 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 13:40:11 23-09-07 Temat postu: |
|
|
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia ... nie mogę sie już doczekać tych dwóch odcinków  |
|
Powrót do góry |
|
 |
@si@ King kong

Dołączył: 10 Sty 2007 Posty: 2244 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 14:11:06 23-09-07 Temat postu: |
|
|
Odcinek 41
Czuła jakąś dziwną pustkę po wyjeździe Diego. Wyjechał raptem kilka godzin temu, a Lena miała wrażenie, że już nie ma go tak długo.
- Oj, czym ja się zajmuje. - odparła i wysiadła z samochodu pod szpitalem.
Powoli weszłą do środka. Wiedziała, że matka odzyskała przytomnośc, bo ojciec przed chwilą do niej zadzwonił. To była cudowna wiadomość.
Lena weszła powoli do jej sali. Nadal podłączona była do monitora, ale teraz patrzyłą na nią pełnym radości wzrokiem.
- Lenko, córeczko! - wyszeptała powoli się uśmiechając.
Lena podeszła do niej bliżej i usiadła obok jej łóżka. Wyciągnęła do niej rękę i i ściskając jej dłoń powiedziała:
- Dobrze, że znowu jesteś z nami mamo.
Matka popatrzyła na nią ze spokojem i wyszeptała:
- Dobrze, że ty już tu jesteś.
- Jestem mamo. - odparła Lena i przytuliła policzek do jej dłoni.
Cesar patrzył na ten obrazek ze łzami w oczach. Wiedział, jak Elena tęskniła za córką i jakie katusze przeżywała na myśl o tym, że ... nie, nie powinien o tym teraz myśleć. Najważniejsze, że Lena jest tutaj.
- Musimy teraz o Ciebie zadbać. - powiedział uśmiechając się do żony.
- Nie traktujcie mnie jak dziecko, dam sobie radę. - rzuciła Elena.
- Jak zwykle uparta. - podsumował Cesar i zaśmiał się.
****
Octavio własnie wracał do domu, kiedy zobaczył parkującego na ulicy mercedesa Diego.
- Zaparkowałeś w niedozowlonym miejscu. - powiedział siląc się na twardy ton.
Diego zamknął drzwi i dostrzegając przyjaciela usmiechnął się bardzo delikatnie.
- Dostanę mandat? - spytał podchodząc do Octavio.
- Jasne i to ten z najwyższej półki. - zarechotał Octavio.
- Panie komisarzu a może jakaś zniżka. - odparł pogodnie Diego.
Octavio uściskał Diego serdecznie i powiedział:
- Widzę, że jesteś w dobrym humorze.
- W nienajgorszym. - odparł Diego - Włąśnie idę do firmy.
- Sam się nią zajmujesz, a Juan?
- Teraz gra rolę świeżo upieczonego małżonka i buja w obłokach. - odparł sarkasycznie Diego.
- A co z Leną, czy ona ci nie pomaga? - zaciekawił się Octavio.
Diego przeniósł wzrok gdzieś w bok i odpowiedział szybko:
- Wyjechała.
- Czyżbyś tak jej się naraził?
- Nie, nie maczałem w tym palców. - uciął Diego i dodał - Jej matka miała zawał.
Octavio zagwizdał i rzucił:
- To niedobrze. Ale mam nadzieję, że tu wróci.
Diego wzruszył ramionami i rzucił:
- Niczego nie można być pewnym.
Octavio popatrzył jeszcze przez chwilę na przyjaciela i spytał:
- Chyba ją trochę polubiłeś, co?
Diego spojrzał na niego i rzucił:
- Ja? Ską taki pomysł! Octavio, Octavio...
Po chwili Diego pożegnał się z przyjacielem i ruszył w kierunku firmy. Nagle zatrzymał się , bo nie mógł sobie przypomniec, gdzie schował kluczyki do samochodu. Zaoferowany rozmową z Octavio, nie zapamiętał, gdzie je schował.
Wsunął rękę do kieszeni, ale zamist kluczy wyjął z niej coś zupełnie innego. Podniósł ręke do góry i popatrzył na znalezisko. Trzymałw ręce małą, błyszczącą spineczkę. Wiedział, do kogo należy. Kiedy Lena zemdlała, wziął ją na ręce i zanióśł do salonu. wtedy z włosów wypadła jej ta spinka. Schował ją do kieszeni spodni, któe teraz miał na sobie.
Przymknął na chwilę oczy i ptzypomniał sobie jej twarz. Zrobiło mu się dziwnie przyjenie i zapragnął przez chwilę usłyszeć jej głos.
Nagle jednak otworzy oczy, wrzuciłspinkę z powrotem do kieszeni i ruszając przed siebie rzucił przez zęby:
- Głupoty. |
|
Powrót do góry |
|
 |
Jen Prokonsul

Dołączył: 10 Mar 2007 Posty: 3147 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 14:21:44 23-09-07 Temat postu: |
|
|
Czyżby Elena bała się, że córka dowie się że to "ciotka" była jej prawdziwą matka :> Diego uparty hehe ale i tak zakochuje się w Lenie  |
|
Powrót do góry |
|
 |
angie7 King kong

Dołączył: 02 Sie 2007 Posty: 2584 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 15:16:43 23-09-07 Temat postu: |
|
|
super odcinek  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Klaudusieniczka Prokonsul

Dołączył: 30 Sie 2006 Posty: 3866 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 16:22:12 23-09-07 Temat postu: |
|
|
Świetny odcinek, ciekawe kiedy Diego sie w koncu podda uczuciu;D |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sylwia94 Arcymistrz

Dołączył: 11 Lut 2007 Posty: 22401 Przeczytał: 18 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 17:27:44 23-09-07 Temat postu: |
|
|
super odcinek widzę, że Diego tęskni za Leną ale za wszelką cene chce myśleć tylko o Leti. Lenka też nie lepsza, widać że coś do niego czuje Dobrze że z mamą Leny już dobrze czekam na newik!  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Natka*** Mocno wstawiony

Dołączył: 15 Mar 2007 Posty: 6770 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 18:56:23 23-09-07 Temat postu: |
|
|
Asiu Boski odcinek! Aj, ten Diego od gania od siebie uczucia... Miejmy nadzieję, że nie potrwa to długo Czekam na następny odcinek
P.S.
Asieńko szybciutko wracaj do zdrowia!!!! Pozdrowienia  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Aishwarya Mistrz

Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 16454 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: München Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 20:03:38 23-09-07 Temat postu: |
|
|
Supcio odc. Diego mi się widzi  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Karolllina Generał

Dołączył: 28 Gru 2006 Posty: 7848 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 21:06:46 23-09-07 Temat postu: |
|
|
Odcinek super kurczę Diego sam przed sobą nie chce się przyznać do miłości do lenki  |
|
Powrót do góry |
|
 |
@si@ King kong

Dołączył: 10 Sty 2007 Posty: 2244 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 11:29:52 24-09-07 Temat postu: |
|
|
Przyznam się, że cięzko mi szło napisanie tego odcinka... a to ze względu na katar dokuczający mi od dwóch dni ale mam nadzieję, że jakoś przełkniecie ten odcinek
Odcinek 42
Diego uniósł prawą rękę do góry. Przygladał się palcu, na którym już od danwa nie nosił obrączki. Na jej miejscu pozostał biały slad.
Blizna po moim małżeństwie. - pomyślał i wstał z fotela.
Nagle usłyszał skrzypnięcie drzwi w swoim gabinecie i raptownie się odwrócił. Przed nim stała Sophia i patrzyłą na niego tak, jak zawsze zwykła to robić. Wiedział dobrze, co oznacza ten wzrok.
- Nie mogłam wyrztymac. Musiałam cię zobaczyć. - powiedziała nie odrywając od niego pełnego pożądania wzroku.
- Mówiłem, żebyś tu nie przychodziła. - odparł stanowczo nie ruszając się z miejsca.
Sophia przestąpiła kilka kroków do przodu, ale Diego ruchem ręki pokazał, żeby się nie zbliżała.
- Fabrizio może cię tu zobaczyć, a wtedy nie będzie już tak miło. - powiedział mierząc ją zimnym wzrokiem.
- Diego...- wyszeptała i odgarnęła włosy do tyłu ukazując głęboki dekolt.
- Sophia... nie rozumiem, jak możesz dalej to ciągnąc. Wiele razy mówiłem ci, że to co stało się tamtego wieczoru było błędem. - powiedział zrezygnowanym tonem.
Sophia jednak nie dawał za wygraną i odparła:
- Nie było błędem. Pragnąłeś kobiety. Pragnąłeś ciepła, którego nie dawała ci moja siostra.
- Leti byłą w depresji! - przerwał jej stanowczo.
- Tym bardziej dlatego nie mogła być dla ciebie, tym , kim byłam ja tamtego wieczoru. - podkreśliła Sophia i podeszłą szybko do Diega, po czym zawiesiła mu rece na szyi.
Diego zrzucił jej ręce i odszedł od niej kilka kroków, po czym wskazując jej drzwi odparł wrogo:
- Wyjdź stąd. Drugi raz nie powtórzę.
- Chcesz wymazac tamten wieczór ze swojej pamięci. Ale tego nie da się zrobić. - wycedziła przez zęby zawiedziona jego postępowaniem - Nie zwrócisz Leti zycia.
Diego podbiegł do niej i chwycił mocno za rękę.
- Nigdy więcej o tym nie mów! Słyszysz?! - powiedział szybko, a w jego głosie czuć było wściekłość.
- Ale to prawda! - Sophia szarpnęła się, ale on był silniejszy - Musiałam jej powiedziec o nas! Musiałam!
Diego spojrzał na nią pełnym wściekłości spojrzeniem i wycedził przez zeby:
- Nigdy nie było nas. To była tylko jedna noc. Nic więcej.
Po tych słowach zwolnił uścisk, a Sophia odeszła kilka kroków do tyłu.
- Jedna noc, która wszystko zmieniła. - powiedziała prowokująco.
Diego podszedłdo niej, po czym jednym ruchem otworzył drzwi i wypchnął Sophię za nie.
Zamknął je szybko na zamek i podszedł do biurka. Miał tego serdecznie dość. Ile razy wyrzucał sobie, to co się stało... Jedna noc, jeden głupi krok i wszystko zmieniło się w tragedię...
Uderzył pięścią w biurko, po czym jednym ruchem reki zmiótł wszystko z niego.
- Mam już dość...- wyszeptał rozpaczliwie |
|
Powrót do góry |
|
 |
cris Prokonsul

Dołączył: 16 Cze 2007 Posty: 3684 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 11:39:53 24-09-07 Temat postu: |
|
|
Ooooooooooooo Diego zdradził Leti z jej paskudną siostrą. Czuję, że Lety musiala sie o tym dowiedzieć...Biedna. Odcinek super:) |
|
Powrót do góry |
|
 |
Aishwarya Mistrz

Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 16454 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: München Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 12:51:24 24-09-07 Temat postu: |
|
|
Nio to saię robie coraz bardziej ciekawie, nonon |
|
Powrót do góry |
|
 |
angie7 King kong

Dołączył: 02 Sie 2007 Posty: 2584 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 15:46:33 24-09-07 Temat postu: |
|
|
super odcinek ale ta Sophia natretna |
|
Powrót do góry |
|
 |
Jen Prokonsul

Dołączył: 10 Mar 2007 Posty: 3147 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 16:21:54 24-09-07 Temat postu: |
|
|
Ta Sophia działa mi na ciśnienie ... qrcze tak teraz myślę i wydaje mi się, że ona kłociła sie wtedy z siostrą o Diega i "pomogła" jej umrzeć jakoś tak staram się coś wymyslić i na razie to mi przychodzi do głowy
Diego dalej ma wyrzuty sumienia, że zdradził Leti musiał ją rzeczywiście kochać ... ale chyba jednak nie tak bardzo skoro zdradził żonę z jej własną siostrą i tu go nie rozumiem  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Natka*** Mocno wstawiony

Dołączył: 15 Mar 2007 Posty: 6770 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 16:27:46 24-09-07 Temat postu: |
|
|
Asiu BOSKI odcinek! Co odcinek to coraz ciekawiej NIecierpliwie czekam na newik  |
|
Powrót do góry |
|
 |
|