Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Mark i Sabrina będą razem? |
Tak |
|
88% |
[ 37 ] |
Nie |
|
9% |
[ 4 ] |
Nie wiem |
|
2% |
[ 1 ] |
|
Wszystkich Głosów : 42 |
|
Autor |
Wiadomość |
Airam. Idol

Dołączył: 27 Lut 2009 Posty: 1497 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z Piekła xd Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 17:40:03 24-04-09 Temat postu: |
|
|
ja tu czekam i czekam i sie doczekac niemoge
prosze, dodaj news :* |
|
Powrót do góry |
|
 |
Bebe Prokonsul

Dołączył: 27 Lip 2008 Posty: 3926 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 17:57:45 24-04-09 Temat postu: |
|
|
Właśnie zaczęłam pisać.
Ale jakoś mi to nie idzie.  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Airam. Idol

Dołączył: 27 Lut 2009 Posty: 1497 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z Piekła xd Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 17:59:49 24-04-09 Temat postu: |
|
|
mam nadzieje, ze dzis powstanie  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Bebe Prokonsul

Dołączył: 27 Lip 2008 Posty: 3926 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 18:03:02 24-04-09 Temat postu: |
|
|
Coś trochę powstanie. |
|
Powrót do góry |
|
 |
P@Tk@ Idol

Dołączył: 26 Gru 2007 Posty: 1744 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 16:19:45 25-04-09 Temat postu: |
|
|
świetna telka troche mi zajeło nadrobienie zaległości ale sie udało
czekam na newik 
Ostatnio zmieniony przez P@Tk@ dnia 16:20:27 25-04-09, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
 |
Bebe Prokonsul

Dołączył: 27 Lip 2008 Posty: 3926 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 16:26:08 25-04-09 Temat postu: |
|
|
Odcinek 20
Dlaczego mamy uprzedzenia? Z czego one wynikają? Czy naprawdę nie można bez nich żyć? Można ale... No właśnie. Ludzie nie potrafią się ich wyzbyć. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Jedne uprzedzenia wynikają z historii, przekonań, lub są wywołane przez wpływ środowiska. Ile ludzi ocenia ludzi z powodu ich wyglądu, koloru skóry, stylu ubierania, mówienia. Każdy z nas ma w swojej główce zakodowane jakieś stereotypy, uprzedzenia. Prawie każdy ocenia ludzi po wyglądzie według tych swoich uprzedzeń.
Ona cały weekend spędziła ze swoim wrogiem numer jeden, który stał się nim po tym gdy zmusił ja do wyjazdu. Chciała go rozszarpać, zakopać głęboko pod ziemią, piec na wolnym ogniu, obedrzeć ze skóry. Najlepiej zrobiłaby to wszystko na raz. Nie udało się. Wyjechała z nim i on czuje się świetnie. Próbowała go zrzucić ze schodów gdy schodzili ze schodów. Nie udało się. Ona to nie ma szczęścia. I do tego na ten weekend zabrała mało ubrań. Dlaczego? Bo ten idiota nie posiada samochodu tylko porusza się motorem. Mogła zabrać tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Imbecyl. Ale musiała przyznać, że pobyt był bardzo miły. Nawet zaczęła lubić swojego wroga numer jeden. Gdyby tylko nie te jego głupie teksty i zachowania mogłaby powiedzieć, że nawet fajny z niego chłopak jest.
On przez cały weekend starał się by ona nie została sam na sam z babcią. Gdyby sobie razem porozmawiały to byłoby po nim. I tak ona była na niego wściekła za ten cały wyjazd. Gdyby się dowiedziała co ta staruszka wymyśliła byłoby po nim. Najpewniej by go wykastrowała. Zostałby w wieku dwudziestu trzech lat zostałby pozbawiony męskości. Na pewno do tego nie dopuści. Kobiety nie zrobią z niego kaleki.
-Sabrino może pójdziemy się przejść? – zapytał Mark. Nie mógł dopuścić by panie zaczęły rozmawiać.
-Chyba raczej nie. Zobacz jest brzydka pogoda. Chyba będzie padało. – powiedziała dziewczyna siadając do stołu w kuchni. Nie miała zamiaru iść nigdzie. I na pewno nie z nim. Nie po tym jak oświadczył jej, że zostają tu jeszcze tydzień. Nie chciała z nim zostawać dłużej. Nie dlatego, że się go bała, a raczej dlatego, że bała się, że się w nim zakocha. Coraz bardziej zaczynał się jej podobać. Tylko te głupie gadki ją wkurzały.
-Sabrino nie daj się prosić. Narzeczony cię prosi. – powiedziała Matylda. Kolejna osoba, która uważa ich za parę. – Gdy wrócicie szarlotka będzie już gotowa.
-Słuchaj się mojej babci. – uśmiechnął się Mark podając jej kurtkę.
-Dobra tylko nie na długo. – powiedziała zakładając ubranie.
-Dziękuje kochanie. – pocałował ją w czoło. Już nie dziwiło ją to, że tak robił. Musieli grać szczęśliwą parę, ale... No właśnie coraz bardziej zaczynało się jej wydawać, że on wcale nie robi tego z przymusu. Ona sama już nie reagowała tak emocjonalnie gdy to robił. Czasami nawet gdy całował ją w policzek czy czoło żałowała, że nie pocałował ją w usta. Nie mogą tu dłużej zostać. W jego mieszkaniu przynajmniej mogli się kłócić i to ich od siebie oddalało, a tu? Cały czas się do siebie zbliżali.
***********************
Szli polną drogą. Wokół nich nie było żadnych budynków tylko i wyłącznie zieleń. Idąc w ciszy trzymali się za ręce. Na wypadek gdyby ktoś ich zobaczył. Tak powiedział Mark w razie gdyby protestowała, jednak ona wcale tego nie robiła. Nawet nie wypomniała mu, że raczej nikt ich tu nie zobaczy. Po prostu szła z nim za rękę. Mark był szczęśliwy. Chyba nigdy nie widział żeby była aż tak potulna i spokojna. Może to otoczenie tak na nią działa? A może się na niego obraziła? Lepiej się dowiedzieć.
-Sabrina jesteś na mnie zła? – zapytał zagłuszając ciszę.
-Nie, a dlaczego miałabym być?
-Myślałem, że nie spodobał ci się pomysł z tygodniowym pobytem tutaj.
-No raczej mi do gustu nie przypadł ale nie ma co się buntować. I tak tu zostaniemy. Twoja babcia jest fajna więc powinnam jakoś wytrzymać. Byłoby lepiej gdyby ciągle nie gadała o tym jaka to z nas dobrana para i opowiadała jak widzi nasz ślub.
-No trochę się z tym zagalopowała.
-Trochę? Ja się dwa dni temu dowiedziałam, że mam narzeczonego, a on już ze ślubem wyjeżdża.
-Nie denerwuj się.
-Nie denerwuje się. Nie mam powodu. I tak ślubu nie będzie.
-Dlaczego od razu tak zakładasz? – zapytał Mark. Dopiero potem zrozumiał jak to mogło zabrzmieć.
-Nawet się nie lubimy, udajemy tylko parę. Nic nas nie łączy. Poza tym wcale się nie znamy.
-Czyli gdybyśmy się lepiej znali to moglibyśmy zostać parą?
-Nie mam pojęcia. Nie chciałam się z nikim wiązać. – skłamała. Bardzo chciała z kimś być. Ostatni jej związek nie dość, że był dawno, dawno temu to jeszcze można go nazwać istną katastrofą. Niewyżyty seksualnie dupek, który na każdym kroku ją wykorzystywał. Chciała zatrzeć złe wspomnienia. Wcześniej zawsze myślała o tym idiocie, ale w ciągu tego weekendu nie pomyślała o nim ani razu. Dziwne. Obecność Marka, tego fajnego Marka nie pozwalała jej myśleć o tamtym.
-Rozumiem. – powiedział Mark.
Dalej szli w milczeniu. Żadne się nie odzywało. Doszli do jeziora. Usiedli na brzegu i patrzyli w oddal.
-Jest ci zimno? – zapytał Mark gdy zauważył, że Sabrina się trzęsie.
-Trochę ale da się przeżyć. – powiedziała łapiąc się za ramiona.
-Poczekaj chwilę zaraz coś na to poradzimy. – powiedział chłopak i zdjął swoją czarna skórzaną kurtkę. – Proszę załóż to.
-A ty?
-Ja mam ciepłą bluzę. Nie martw się. Nic mi nie będzie.
-Na pewno?
-Jejku bierz, bo zaraz sam ci to założę. – podał jej kurtkę.
-Dobra ale jak będzie ci zimno to powiedz.
-Co wtedy zrobisz? – zapytał siadając na swoje miejsce.
-Zobaczysz.
-Rozgrzejesz mnie? Jeśli tak to już mi jest zimno.
-I znowu wrócił stary Mark. A raczej prawdziwy Mark. – westchnęła
-Ej o co ci chodzi?
-O nic. Po prostu przez ten weekend żyłam marzeniami. Zapomniałam o rzeczywistości.
-Nie rozumiem.
-Jak każdy facet.
-No jak nie chcesz to nie mów. Ja powiem tak. wróciła stara zrzędliwa Sabrina.
-Nie jestem zrzędliwa!!! – krzyknęła.
-A ja nie jestem stary. – uśmiechnął się.
-Nie o to chodzi.
-Więc o co?
-O to, że znowu myślisz o jednym i zaczynasz mnie drażnić. Robisz wszystko żeby wyprowadzić mnie z równowagi.
-Nie myślę o jednym, a raczej myślę tylko nie o tym o czym ty myślisz, że ja o tym myślę. A denerwuję cię nie świadomie. Przepraszam za to.
-Nie musisz za nic przepraszać. Dziękuję, że udajesz, że jesteś we mnie zakochany. Nie chciałabym żeby twoja babcia się dowiedziała prawdy. Polubiłam ja i nie chciałabym jej skrzywdzić.
-Znowu czegoś nie rozumiem.
-O co znowu chodzi?
-Jak to „że udajesz, że jesteś we mnie zakochany”
-No tak to. Zachowujesz się jakbyśmy byli naprawdę parą. Te wszystkie czułe słówka, całusy, przytulanie i cała reszta.
-Ale ja nie udaje.
-Teraz to ja czegoś nie rozumiem. – powiedziała Sabrina.
-Przez cały ten weekend niczego nie udawałem. No poza tym, że przypalony obiad był smakowity. Ale cała reszta to była prawda.
-Nawet wtedy gdy mówiłeś, że mnie kochasz? – zapytała z nadzieja w oczach.
-Tak. wszystko co mówiłem o tobie babci i co tobie mówiłem jest prawdą.
-Czyli ty... ty... ty... naprawdę..... ty. – jąkała się.
-Tak naprawdę cię kocham. – pogładził ją po policzku. |
|
Powrót do góry |
|
 |
Airam. Idol

Dołączył: 27 Lut 2009 Posty: 1497 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z Piekła xd Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 16:40:16 25-04-09 Temat postu: |
|
|
mmm... słodko:)
Mark zrobił się taki troskliwy...
i to zakończenie...
ciekawe, czy takie dobre stosunki długo wytrzymaja...
czekam na news  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Bebe Prokonsul

Dołączył: 27 Lip 2008 Posty: 3926 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 16:45:52 25-04-09 Temat postu: |
|
|
Dzięki.  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Hope King kong

Dołączył: 21 Lut 2009 Posty: 2373 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 18:29:08 25-04-09 Temat postu: |
|
|
ten wspólny weekend u babci to strzał w dziesiątkę
jeszcze tydzień i Sabrina na pewno zakocha się w Marku
jak sama to stwierdziła
słodko
powiedział jej, że ją kocha
tylko co ona na to??
ja chcę szybko następny odcinek  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Bebe Prokonsul

Dołączył: 27 Lip 2008 Posty: 3926 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 19:33:15 25-04-09 Temat postu: |
|
|
Odcinek najszybciej w czwartek.
Chciałabym powiedzieć, że zostało już pewnie tylko 10/15 odcinków do końca. |
|
Powrót do góry |
|
 |
Hope King kong

Dołączył: 21 Lut 2009 Posty: 2373 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 20:02:09 25-04-09 Temat postu: |
|
|
szkoda...
bo lubię tą telkę
jednak wszystko dobre się kiedyś kończy  |
|
Powrót do góry |
|
 |
P@Tk@ Idol

Dołączył: 26 Gru 2007 Posty: 1744 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 21:07:15 25-04-09 Temat postu: |
|
|
świetny odcineczek
jednak magiczne miejsca potrafią zdziałać cuda
czekam na new  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Lost Princess Wstawiony

Dołączył: 15 Kwi 2009 Posty: 4406 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 21:20:34 25-04-09 Temat postu: |
|
|
mm. cud, miód i malinki...
Jakie cudne zakończenie
Czekam na new |
|
Powrót do góry |
|
 |
Bebe Prokonsul

Dołączył: 27 Lip 2008 Posty: 3926 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 16:46:56 26-04-09 Temat postu: |
|
|
Dzięki |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sylwia1425 Wstawiony

Dołączył: 31 Gru 2008 Posty: 4845 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 18:21:05 26-04-09 Temat postu: |
|
|
o matko ,ale miła niespodzianka =*
zaczynając to czytać myślałam ,ze bede kłutnie ,nieprzyjemne sytuacje a tu co ?niespodzianka......
ona zaczyna cos czuć
on jaki troskliwy w koncu coś moze ich połaczy...
wyznał jej prawde....
tylko czy ona to przyjmie?
zakonczyć w takim momęncie to skandal
oraz powód do napisania szybkiego next  |
|
Powrót do góry |
|
 |
|