|
Telenowele Forum Telenowel
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy jest to telenowela warta uwagi? |
Tak |
|
84% |
[ 38 ] |
Nie |
|
15% |
[ 7 ] |
|
Wszystkich Głosów : 45 |
|
Autor |
Wiadomość |
alex1155 Idol
Dołączył: 14 Maj 2008 Posty: 1688 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: 16:36:54 27-09-08 Temat postu: |
|
|
Dulcemogosia napisał: | Ale śmieszne ! ;p
Późnym wieczorem! :* |
No ale w pewnym sensie 16 to już nie jest tak wcześnie. |
|
Powrót do góry |
|
|
Meg Mocno wstawiony
Dołączył: 19 Kwi 2008 Posty: 5914 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/3 Skąd: Zielona Góra Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 16:40:08 27-09-08 Temat postu: |
|
|
Alex nie męcz jej bo jak Dulcem ma napisać new jak ją tak poganiasz. |
|
Powrót do góry |
|
|
Dulcemogosia Generał
Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 8210 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 16:40:41 27-09-08 Temat postu: |
|
|
Tak, tak braciszku, teraz się tłumacz |
|
Powrót do góry |
|
|
Dulcemogosia Generał
Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 8210 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 16:41:14 27-09-08 Temat postu: |
|
|
Hehe Mama mnie broni!!!!
Spokojnie napiszę |
|
Powrót do góry |
|
|
Dulcemogosia Generał
Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 8210 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 20:08:20 27-09-08 Temat postu: |
|
|
Przepraszam odcinka dzisiaj nie będzie, możecie podziękować mojej mamie (tej prawdziwej) |
|
Powrót do góry |
|
|
Meg Mocno wstawiony
Dołączył: 19 Kwi 2008 Posty: 5914 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/3 Skąd: Zielona Góra Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 20:18:29 27-09-08 Temat postu: |
|
|
Rozumiem, nie martw się mama to siła wyższa, której trzeba się podporządkować. |
|
Powrót do góry |
|
|
Dulcemogosia Generał
Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 8210 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 20:22:43 27-09-08 Temat postu: |
|
|
Wiem dlaczego to mówisz |
|
Powrót do góry |
|
|
Meg Mocno wstawiony
Dołączył: 19 Kwi 2008 Posty: 5914 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/3 Skąd: Zielona Góra Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 20:32:17 27-09-08 Temat postu: |
|
|
Oj tam zaraz się czegoś doszukujesz Mówię tak bo to prawda, mamy trzeba słuchać |
|
Powrót do góry |
|
|
Dulcemogosia Generał
Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 8210 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 20:33:47 27-09-08 Temat postu: |
|
|
Tak, tak...jasne Mamo :* |
|
Powrót do góry |
|
|
Meg Mocno wstawiony
Dołączył: 19 Kwi 2008 Posty: 5914 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/3 Skąd: Zielona Góra Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 20:43:08 27-09-08 Temat postu: |
|
|
Ale i tak Cię kocham ;*
Teraz z innej beczki.
Kochasz Vondys, to jest oczywiste, więc ja jako „matka” muszę dbać by moje dzieci były szczęśliwe, a moja córcia będzie wtedy kiedy może przeczyta świetną telkę Chłód serca, w której jest Vondysowo od początku do końca. Kochana ja Cię na tą właśnie telenowelę zapraszam z pełną odpowiedzialnością, nie pożałujesz.
Ostatnio zmieniony przez Meg dnia 20:53:35 27-09-08, w całości zmieniany 4 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Meg Mocno wstawiony
Dołączył: 19 Kwi 2008 Posty: 5914 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/3 Skąd: Zielona Góra Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 20:50:32 27-09-08 Temat postu: |
|
|
Dubel:/
Ostatnio zmieniony przez Meg dnia 20:55:08 27-09-08, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
|
Dulcemogosia Generał
Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 8210 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 21:37:47 27-09-08 Temat postu: |
|
|
No to ja się zabieram za czytanie |
|
Powrót do góry |
|
|
Dulcemogosia Generał
Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 8210 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 23:13:41 28-09-08 Temat postu: |
|
|
Odcinek 4
[link widoczny dla zalogowanych]
Autobus w końcu dojechał pod dom Dulce. Dziewczyna wstała, wzięła torbę...
- Miło było Cię poznać, do jutra.- Powiedział Diego, co zdziwiło dziewczynę. Cały czas jest dla niego niemiła, a on, jakby się tym nie przejmował.
- Mi nie, ale niestety mam świadomość, że jutro znowu będę musiała cię oglądać.- Powiedziała i wyszła.
Chłopak tylko się uśmiechnął.
~~**~~
Dul weszła do domu, rzuciła plecak i poszła do pokoju. Za parę godzin idzie z ciocią i mamą na dyskotekę, trzeba się przygotować.
Dulce nie należała do dziewczyn lubiących się stroić z byle okazji, ale lubiła się dobrze bawić. A ubiór tutaj też ma coś do powiedzenia...
Tak więc po wielu zmianach wybrała strój który jej przypadł do gustu. Jeszcze tylko przeczesała włosy i była gotowa.
- Dulce, jesteś już gotowa?- Zapytała Alicia.
- Jasne ciociu.- Uśmiechnęła się.
- No to idziemy!- Krzyknęła Andrea.
Alicia stanęła na środku pokoju.
- No dziewczyny, to nasze zadanie na dzisiaj-Poderwać jak najwięcej mężczyzn! Jasne?!
Odpowiedziały jej tylko piski.
Wszystkie trzy rzuciły się do wyjścia.
~~**~~
Autobus zatrzymał się w końcu po domem, Diego.
Chłopak wszedł do domu, a potem do pokoju. Odłożył plecak na miejsce i usiadł przed komputerem, nacisnął przycisk włączający ten sprzęt, ale zrobił to mechanicznie- odruchowo. Szatyn oparł głowę na rękach, i myślał...Co mu nie dawało spokoju? Odpowiedź jest jedna, bardzo prosta- ONA!
- Przestań o niej myśleć!- Krzyknął uderzając się w czoło. Dopiero teraz zauważył, że włączył komputer. Wpisał w stronę internetową tytuł piosenki.
[url=http://www.wrzuta.pl/audio/63V94Sujfh/rbd_dulce_maria___si_tu_eres_mi_hombre]Piosenka, którą słucha Diego[url]
Zastanawiał się jak to będzie jutro...
- Oj Diegito nie jest z tobą dobrze... Widzę, że szkoła nie bardzo Ci się spodobała.- Pokręcił głową Martin, wszedł do pokoju Diego.
- Nie, nie o to chodzi, chociaż praktycznie każda dziewczyna to lalunia! A wiesz, że takich nie lubię. Są tak łatwe, same się pchają, no i wszędzie ich pełno!- Powiedział z odrazą. Kiedyś już mu się taka jedna narzucała, on w końcu uległ, ale potem żałował, chciał zerwać... a ona wpakowała go w ciążę- rzecz jasna urojoną.
Martin poklepał syna po plecach.
- Opisujesz swoją Matkę, aż tak jej nienawidzisz?- Zapytał.
- Nie, nie! Nie mogę jej nienawidzić, chociaż zamiast operacji plastycznej przydałaby się przeszczep mózgu, ale w końcu to moja Matka.
- Jesteś dobrym człowiekiem.- Stwierdził Martin jeszcze raz klepiąc go po ramieniu.- Co powiesz na chwilę rozrywki?
- Jasne, ale... co dokładnie masz na myśli?- Zapytał zaciekawiony Diego.
- Może jakaś dyskoteka
- Za pół godziny będę gotowy!- Powiedział i poderwał się, od razu pobiegł do garderoby.
~~**~~
Andrea, Alicia i Dulce już szalały na parkiecie, co chwila każda zmieniała partnera, chętnych było niemało.
Dulce bawiła się w najlepsze, ruszała się w rytm muzyki jak prawdziwa tancerka. „Starsze” patrzyły na nią z podziwem.
*Boże moja córka jest w tym lepsza ode mnie!*- Pomyślała z uśmiechem Andrea.
Dulce skakała, ruszała biodrami, ślicznie się uśmiechała... wszystko na raz. Zauważył to ktoś, o kim obecności nie miała pojęcia. Chłopak podszedł do niej, złapał za rękę i odwrócił, teraz tańczyli razem. Dopóki Dulce nie podniosła swojej roześmianej twarzy...mina od razu zmieniła wyraz. Mimo wszystko nie przestała tańczyć, a chłopak próbował nie stracić rytmu. Z muzyką i...nią.
Dziewczyna po chwili nie wytrzymała napięcia i odwróciła się, wzięła jakiegoś chłopaka, niestety on nie za bardzo nadawał się na partnera, kleił się do niej, a poza tym z tańcem nie miał nic wspólnego, ale jednak się do czegoś przydał.
Diego spiorunował go wzrokiem, i ze złą miną porwał inną dziewczynę do tańca. Był z nią bardzo blisko, ona już była po paru drinkach, co było widać...ale trzeba było przyznać, że Diego bardzo jej się spodobał. Taki szarmancki!
Za to Dulce nie za bardzo się to podobało. Przytknęła nieznajomego jeszcze bliżej siebie, on to potraktował jako zaproszenie, zaczął błądzić po jej plecach. Na początku, Dulce, chciała go odepchnąć, ale jak zobaczyła co wyprawia Diego ( a mianowicie trzymał rękę na nodze dziewczyny), wtuliła się w nieznajomego, co bardziej wyglądało jak pocałunek.
Diego mocno się wkurzył (Zupełnie nie wiem dlaczego), podszedł do Dulce i odciągnął ją od chłopaka.
- Kochanie, co ty robisz?!- Krzyknął.
- Oho, para, to ja wam nie będę przeszkadzał.- Powiedział krótko i odszedł.
Dulce spojrzała niby wściekłym wzrokiem, ale jednak z niemałą satysfakcją na Diega. No ale trzeba zachować pozory.
- Kretynie! Co ty wyprawiasz?!
Szatyn nie bardzo wiedział co robić, ani co odpowiedzieć...
- Eee...nie słyszę Cię, wyjdźmy na zewnątrz.
„Para” wyszła na zewnątrz.
- Możesz mi teraz wytłumaczyć, o co Ci chodzi?!- Krzyknęła.
- Oczywiście...ee tylko już nie krzycz, teraz słyszę Cię doskonale. Tak więc, wkurzają mnie tacy ludzie, którzy widzą się pierwszy raz, a już do siebie lepią!
- Może to miłość od pierwszego wejrzenia? A tak w ogóle to nie możesz mnie po prostu zignorować?- Zapytała, patrząc się zalotnie na Diega.
- Ja... nie...- Jąkał się, dotknął swoją ręką, ciepłego, tak delikatnego policzka Dulce. Dziewczyna poczuła przyjemny dreszcz, ale w miarę się opanowała.
- Co ty wyprawiasz, Idioto?!- Krzyknęła cofając się.
Diego pożałował swojego kroku, właśnie wszystko popsuł.
- Przepraszam... ja nie chciał...
- Imbecyl! Nie zbliżaj się do mnie więcej!- Krzyknęła na odchodne.
~~**~~
Po powrocie do domu Alicia i Andrea przekrzykiwały się jedna, przez drugą.
- On jest taki piękny, umówiliśmy się jutro na kawę! Jest szatynem! Albo blondynem! Już sama nie wiem, ale ma takie śliczne niebieskie oczy!- Krzyczała Andrea.
- Nie możliwe, na pewno nie jest przystojniejszy od tego, Bruneta! Jest taki słodki, powiedział, że mu się bardzo podobam, że chętnie by się mną zaopiekował!!!- Krzyczała wniebowzięta Alicia.
Tylko Dulce nic nie mówiła, dotykała opuszkami palców policzka i była w swoim świecie...
~~**~~
- Synu, to było niesamowite. Na tą dyskotekę przychodzą niesamowici ludzie!- Mówił zachwycony Martin.
- Tak, wiem Tato.- Odpowiedział, krótko Diego, przed oczami od razu pojawił się obraz Dulce. Ale co z tego, jak wszystko popsuł...ale czy cokolwiek już było? Czy miał co popsuć?
Ostatnio zmieniony przez Dulcemogosia dnia 15:06:53 05-10-08, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
|
Dulcemogosia Generał
Dołączył: 22 Kwi 2008 Posty: 8210 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lublin Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 23:19:10 28-09-08 Temat postu: |
|
|
Odcinek 4
[link widoczny dla zalogowanych]
Odcinek 3
Autobus w końcu dojechał pod dom Dulce. Dziewczyna wstała, wzięła torbę...
- Miło było Cię poznać, do jutra.- Powiedział Diego, co zdziwiło dziewczynę. Cały czas jest dla niego niemiła, a on, jakby się tym nie przejmował.
- Mi nie, ale niestety mam świadomość, że jutro znowu będę musiała cię oglądać.- Powiedziała i wyszła.
Chłopak tylko się uśmiechnął.
~~**~~
Dul weszła do domu, rzuciła plecak i poszła do pokoju. Za parę godzin idzie z ciocią i mamą na dyskotekę, trzeba się przygotować.
Dulce nie należała do dziewczyn lubiących się stroić z byle okazji, ale lubiła się dobrze bawić. A ubiór tutaj też ma coś do powiedzenia...
Tak więc po wielu zmianach wybrała strój który jej przypadł do gustu. Jeszcze tylko przeczesała włosy i była gotowa.
- Dulce, jesteś już gotowa?- Zapytała Alicia.
- Jasne ciociu.- Uśmiechnęła się.
- No to idziemy!- Krzyknęła Andrea.
Alicia stanęła na środku pokoju.
- No dziewczyny, to nasze zadanie na dzisiaj-Poderwać jak najwięcej mężczyzn! Jasne?!
Odpowiedziały jej tylko piski.
Wszystkie trzy rzuciły się do wyjścia.
~~**~~
Autobus zatrzymał się w końcu po domem, Diego.
Chłopak wszedł do domu, a potem do pokoju. Odłożył plecak na miejsce i usiadł przed komputerem, nacisnął przycisk włączający ten sprzęt, ale zrobił to mechanicznie- odruchowo. Szatyn oparł głowę na rękach, i myślał...Co mu nie dawało spokoju? Odpowiedź jest jedna, bardzo prosta- ONA!
- Przestań o niej myśleć!- Krzyknął uderzając się w czoło. Dopiero teraz zauważył, że włączył komputer. Wpisał w stronę internetową tytuł piosenki.
[url=http://www.wrzuta.pl/audio/63V94Sujfh/rbd_dulce_maria___si_tu_eres_mi_hombre]Piosenka, którą słucha Diego[url]
Zastanawiał się jak to będzie jutro...
- Oj Diegito nie jest z tobą dobrze... Widzę, że szkoła nie bardzo Ci się spodobała.- Pokręcił głową Martin, wszedł do pokoju Diego.
- Nie, nie o to chodzi, chociaż praktycznie każda dziewczyna to lalunia! A wiesz, że takich nie lubię. Są tak łatwe, same się pchają, no i wszędzie ich pełno!- Powiedział z odrazą. Kiedyś już mu się taka jedna narzucała, on w końcu uległ, ale potem żałował, chciał zerwać... a ona wpakowała go w ciążę- rzecz jasna urojoną.
Martin poklepał syna po plecach.
- Opisujesz swoją Matkę, aż tak jej nienawidzisz?- Zapytał.
- Nie, nie! Nie mogę jej nienawidzić, chociaż zamiast operacji plastycznej przydałaby się przeszczep mózgu, ale w końcu to moja Matka.
- Jesteś dobrym człowiekiem.- Stwierdził Martin jeszcze raz klepiąc go po ramieniu.- Co powiesz na chwilę rozrywki?
- Jasne, ale... co dokładnie masz na myśli?- Zapytał zaciekawiony Diego.
- Może jakaś dyskoteka
- Za pół godziny będę gotowy!- Powiedział i poderwał się, od razu pobiegł do garderoby.
~~**~~
Andrea, Alicia i Dulce już szalały na parkiecie, co chwila każda zmieniała partnera, chętnych było niemało.
Dulce bawiła się w najlepsze, ruszała się w rytm muzyki jak prawdziwa tancerka. „Starsze” patrzyły na nią z podziwem.
*Boże moja córka jest w tym lepsza ode mnie!*- Pomyślała z uśmiechem Andrea.
Dulce skakała, ruszała biodrami, ślicznie się uśmiechała... wszystko na raz. Zauważył to ktoś, o kim obecności nie miała pojęcia. Chłopak podszedł do niej, złapał za rękę i odwrócił, teraz tańczyli razem. Dopóki Dulce nie podniosła swojej roześmianej twarzy...mina od razu zmieniła wyraz. Mimo wszystko nie przestała tańczyć, a chłopak próbował nie stracić rytmu. Z muzyką i...nią.
Dziewczyna po chwili nie wytrzymała napięcia i odwróciła się, wzięła jakiegoś chłopaka, niestety on nie za bardzo nadawał się na partnera, kleił się do niej, a poza tym z tańcem nie miał nic wspólnego, ale jednak się do czegoś przydał.
Diego spiorunował go wzrokiem, i ze złą miną porwał inną dziewczynę do tańca. Był z nią bardzo blisko, ona już była po paru drinkach, co było widać...ale trzeba było przyznać, że Diego bardzo jej się spodobał. Taki szarmancki!
Za to Dulce nie za bardzo się to podobało. Przytknęła nieznajomego jeszcze bliżej siebie, on to potraktował jako zaproszenie, zaczął błądzić po jej plecach. Na początku, Dulce, chciała go odepchnąć, ale jak zobaczyła co wyprawia Diego ( a mianowicie trzymał rękę na nodze dziewczyny), wtuliła się w nieznajomego, co bardziej wyglądało jak pocałunek.
Diego mocno się wkurzył (Zupełnie nie wiem dlaczego), podszedł do Dulce i odciągnął ją od chłopaka.
- Kochanie, co ty robisz?!- Krzyknął.
- Oho, para, to ja wam nie będę przeszkadzał.- Powiedział krótko i odszedł.
Dulce spojrzała niby wściekłym wzrokiem, ale jednak z niemałą satysfakcją na Diega. No ale trzeba zachować pozory.
- Kretynie! Co ty wyprawiasz?!
Szatyn nie bardzo wiedział co robić, ani co odpowiedzieć...
- Eee...nie słyszę Cię, wyjdźmy na zewnątrz.
„Para” wyszła na zewnątrz.
- Możesz mi teraz wytłumaczyć, o co Ci chodzi?!- Krzyknęła.
- Oczywiście...ee tylko już nie krzycz, teraz słyszę Cię doskonale. Tak więc, wkurzają mnie tacy ludzie, którzy widzą się pierwszy raz, a już do siebie lepią!
- Może to miłość od pierwszego wejrzenia? A tak w ogóle to nie możesz mnie po prostu zignorować?- Zapytała, patrząc się zalotnie na Diega.
- Ja... nie...- Jąkał się, dotknął swoją ręką, ciepłego, tak delikatnego policzka Dulce. Dziewczyna poczuła przyjemny dreszcz, ale w miarę się opanowała.
- Co ty wyprawiasz, Idioto?!- Krzyknęła cofając się.
Diego pożałował swojego kroku, właśnie wszystko popsuł.
- Przepraszam... ja nie chciał...
- Imbecyl! Nie zbliżaj się do mnie więcej!- Krzyknęła na odchodne.
~~**~~
Po powrocie do domu Alicia i Andrea przekrzykiwały się jedna, przez drugą.
- On jest taki piękny, umówiliśmy się jutro na kawę! Jest szatynem! Albo blondynem! Już sama nie wiem, ale ma takie śliczne niebieskie oczy!- Krzyczała Andrea.
- Nie możliwe, na pewno nie jest przystojniejszy od tego, Bruneta! Jest taki słodki, powiedział, że mu się bardzo podobam, że chętnie by się mną zaopiekował!!!- Krzyczała wniebowzięta Alicia.
Tylko Dulce nic nie mówiła, dotykała opuszkami palców policzka i była w swoim świecie...
~~**~~
- Synu, to było niesamowite. Na tą dyskotekę przychodzą niesamowici ludzie!- Mówił zachwycony Martin.
- Tak, wiem Tato.- Odpowiedział, krótko Diego, przed oczami od razu pojawił się obraz Dulce. Ale co z tego, jak wszystko popsuł...ale czy cokolwiek już było? Czy miał co popsuć?
|
|
Powrót do góry |
|
|
kaluniaa Mistrz
Dołączył: 05 Kwi 2008 Posty: 15337 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: śląsk :) Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 2:33:30 29-09-08 Temat postu: |
|
|
jeeeeeeeeeeeeeee Pięknie To jest dobry dzien Honeyki dodały odcinki xd xd
imprezka, imprezką ale to było piekne co młodzi wyprawiali z zazdrości xd ajj uwielbiam takie powolne docieranie sie głownych bohaterów xd xd |
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|