Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
julcia Mocno wstawiony
Dołączył: 10 Lip 2008 Posty: 7059 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 20:54:51 15-02-09 Temat postu: |
|
|
Łał naprawde chyba zaskoczyłaś wszystkich postępowaniem Roberta, wydawał sie zwykłym podrywaczem który wykorzystuje sławe aby rwać kolejne panienki i kolezanki z planu a tu taki szok
Cierpiaca koieta nie mysli zacjonalnie a Brighet jest tego dowodem dobrze ze on odwizól ja dodomu, i oby teraz sobie tylko wszystko wymyślili
Jen to zołza, i jeszcze ma czelnośc mówic ze to nie koniec, jej beszczelnośc nie ma granić
odcinek świetny |
|
Powrót do góry |
|
|
Brooklyn Mistrz
Dołączył: 16 Wrz 2008 Posty: 10445 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z klatki B Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 23:09:20 15-02-09 Temat postu: |
|
|
Wiecie zastanawiam się czy Brit nie powinna byc z Robertem...
W następnym odcinku postaram się napisac coś o A&D dawno coś ich nie było |
|
Powrót do góry |
|
|
Andzia2 Prokonsul
Dołączył: 25 Lip 2008 Posty: 3501 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lubomierz Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 23:46:11 15-02-09 Temat postu: |
|
|
czekam na new brok |
|
Powrót do góry |
|
|
Brooklyn Mistrz
Dołączył: 16 Wrz 2008 Posty: 10445 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z klatki B Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 23:48:05 15-02-09 Temat postu: |
|
|
Andzia2 napisał: | czekam na new brok |
Słońce napisze jutro ;] |
|
Powrót do góry |
|
|
Andzia2 Prokonsul
Dołączył: 25 Lip 2008 Posty: 3501 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lubomierz Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 23:58:43 15-02-09 Temat postu: |
|
|
Brooklyn napisał: | Andzia2 napisał: | czekam na new brok |
Słońce napisze jutro ;] |
to czekam
dobrze ze będzie odc ;* xD |
|
Powrót do góry |
|
|
Ana__xD Dyskutant
Dołączył: 29 Sty 2009 Posty: 105 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nowa Sól Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 12:11:40 16-02-09 Temat postu: |
|
|
Oczywiscie Odcinnek Napisany Bardzo Ciekawie.!
Brit... i to mnie własnie wkurza nie poczeka na wyjaśnienia tylko leci bo najwazniejsza jest zemsta... a ptm mówia o nas kobietach, ze nie myslimy i jak widac nie myslimy.
Jonh... dobrze zrobil, że ją odepchnal no ale co mial niby zrobić innego.
Jan... co za porażka, takie kobiety nie powinny istnieć, czyli takie które swoje szczęście widzą w nieszczęściu innych.
Robert... ehh szkoda mi go najbardziej w tym odcinku, nie jest miło wiedzieć ze służych jako przedmiot do zemsty, a on tym prawie był.
Czekam na wiecej.;D |
|
Powrót do góry |
|
|
Andzia2 Prokonsul
Dołączył: 25 Lip 2008 Posty: 3501 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lubomierz Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 21:16:44 16-02-09 Temat postu: |
|
|
i gdzie odcinek ?? |
|
Powrót do góry |
|
|
Brooklyn Mistrz
Dołączył: 16 Wrz 2008 Posty: 10445 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z klatki B Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 2:39:27 17-02-09 Temat postu: |
|
|
Odcinek 36
Ty jesteś drogą, po której błądzić chcę...
John siedział na podłodze oglądając wspólne zdjęcia, nie mógł uwierzyc że jedna chwila przekreśliła jego szczęśliwe życie. Nawet nie zauważył kiedy Bitney usiadła koło niego.
-Britney kochanie to nie tak jak myślisz...-powiedział gdy zauważył jej obecnośc.
-John...-starała się coś powiedziec.
-Wysłuchaj mnie dobrze?-spytał z Brit pokiwała twierdzaco głową.
-Czekaliśmy na ciebie i długo cię nie było potem poszedłem do kuchni a jak wróciłem to ona wylała na siebie wino, chciałem jej pomóc no i wtedy pocałowała mnie.Wiem że brzmi to idotycznie ale tak było musisz mi uwierzyc.
-Wierzę.-powiedziała Britney wycierając łzy z swojej twarzy.
-Naprawde? Nie wiem co bym zrobił gdybym cię stracił.-powiedział i mocno ją przytulił.
-John ... ja nie zasługuję na ciebie-powiedziała i rozpłakała się jeszcze bardziej.
-Kochanie co ty mówisz?-spytał odrywając ją od siebie, tak aby mógł patrzec jej w oczy.-Jesteś najwspanialszą kobietą jaką znam nie możesz tak mówic-dodał ocierając jej łzy.
-Jak...jak was razem zobaczyłam myślalam że ty chcesz mnie zdradzic i... i... chciałam odpłacic się tym samym-wyjąkała przez łzy. John spochmurniał.
-Nie zrobiłaś tego prawda?-spytał coraz mniej pewny.
-Nie... gdyby nie Robert... zresztą nie ważne. Zasługujesz na kogoś lepszego. Kocham cię John, ale pewnie teraz to dla ciebie nie ma żadnego znaczenia.-powiedziała cicho. Mężczyzna wpatrywał się w nią milczał.
-Powiedz coś! Wyzwij mnie od suk, szmat , dziwek tylko nie milcz i nie patrz się na mnie z litością!-wykrzyczała histerycznie.
-Kocham cię, kocham cię jak cholera! Chcę zapomniec o tym dniu i wymazac go z naszego życia Rozumiesz?-powiedział chywtając jej twarz w dłonie i spoglądając głęboko w oczy.
-Ok. Będzie tak jakby tego dnia w ogóle nie było..-powiedziała Britney chciała dodac coś jeszcze ale John wpił swoje usta w jej wargi następnie wziął ją na ręce i udali się w stronę sypialni.
Nastał nowy dzień. Angie wstała z łóżka i odsłoniła rolety.
-Co za wspaniały sen -powiedziała sama do siebie, rozmażona.Niespodziewanie zadzwonił telefon.Podbiegła żeby jak najszybciej odebrac, myślała, że to Daniel jednak pomyliła się.
-Dzień dobry Georg.
-Czesc Angie co u ciebie?-spytał
-A wiesz, wszystko dobrze pewnien doskonały prawnik rozwiódł mnie i już po jednej rozprawie odzyskałam wolnosc.-powiedziała
-No patrz...zdolny człowiek-powiedział Gerorg a po chwili obydwoje wybuchnęli śmiechem
-A co u ciebie?-spytała Angie.
-U mnie wszytsko w porządku. Tęsknie za tobą.
-Georg rozmawialiśmy o tym...
-Wiem wiem przepraszam. Wiesz mam klijenta musze kończyc Pa.
-Pa.
Britney i Jonh po upojnej nocy leżeli wtuleni w siebie.
-Musimy isc do pracy -powiedział John.
-O nie. Dziś robimy sobie wolne. Dzwoniłam już do Roberta powiedziałam mu że nie przyjdę usprawiedliwi mnie jakoś.
-Kochanie wiesz , że powinnaś z nim porozmawiac.
-Tak wiem. Mam tyle nie domówień, nie zakończonych spraw...jeszcze ten rozwód. A co do Roberta jutro na planie go przeprosze chociaż i tak wiem że to mnie nie wytłumaczy. tylko co ja mogę zrobic?-powiedziała bezradnie.
-Wiesz wydaje mi się że on cię zrozumie.
-Może i zrozumie ale i tak zraniłam jego uczucia, tego już nie da się naprawic John...
-Wiem kochanie. Wiesz mi też jest głupio nie doceniałem go. Byłem zazdrosny a on zachował się w porządku nie tylko w obec ciebie ale i w obec mnie.
-Mam nadzieję, ze kiedyś znajdzie szczęscie bo zasługuję na to-powiedziala smutno.
-Na pewno. Skoro dziś mamy wolne może zajelibyśmy się naszą przepowadzką?-spytał John.
-A wiesz że to jest całkiem dobry pomysł-powiedziala całując go namiętnie.
Wieczorem Angie postanowiła odwiedzic Daniela.
-Angie?-spytał mężczyzna wpuszczając ją do środka.
-Hej. Wiem że miałam wczoraj zadzwonic ale tak jakoś wyszło...
-Rozumiem. Wejdź do salonu.
-Adama nie ma?-spytała
-Nie wyjechał do LA.Będzie za parę dni aby zdążyc na moją rozprawę rozwodową.
-Już niedługo i ty odzyskasz wolnosc-powiedziała wesoło Angie.
-Tak... a wtedy-powiedział przybliżając się do niej.-wtedy wyjedziemy z tąd i będziemy bardzo, bardzo szczęśliwi.
-Obiecujesz?
-Obiecuję.
-Wiesz co? Uwielbiam cię. -wyszeptała mu do ucha.
-Ja ciebie też.
-czekaj, czekaj czy ty przypadkiem nie mówiłeś, ze Adam wyjechał?-spytała nie mogąc powstrzymac uśmiechu.
-Tak.
-I jesteśmy teraz zupełnie sami w tym ogromnym mieszkaniu?-znowu zadała pytanie wtapiając dłnie w jego włosy.
-Dokladnie tak.-wymruczał i odpiął jej jeden guzik bluzki.
-Taka okazja nie może się chyba zmarnowac. -wyszeptała odpinając dwa kolejne.
-Masz rację trzeba ją wykorzystac-powiedział Daniel i pocałował ją namiętnie, Angie odpowiadała na każdy jego pocalunek .
-Agnie... doprowadzasz mnie do szaleństwa-wyszeptał calując jej szyję.Kobieta z koleji zdjęła mu bluzkę i błądzila dłońmi po jego ciele.Nie odrywajac się od siebie przeszli do sypialni zdejmując po drodze kolejne części garderoby.Tej nocy kochali się jeszcze pare razy. W końcu mogli nacieszyc się sobą. |
|
Powrót do góry |
|
|
KaSsia23 Mocno wstawiony
Dołączył: 28 Gru 2007 Posty: 6245 Przeczytał: 3 tematy
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kielce Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 3:56:22 17-02-09 Temat postu: |
|
|
John i Brit wszystko sobie wytłumaczyli...i oboje postanowili zapomnieć o tym dniu... Mężczyzna chyba w końcu zmienił zdanie o Robercie...
Ja też na początku uważałam go za świnie... itp. co najgorsze ale za ten ostatni incydent
dużo u mnie zapunktował Między Danielem a Angie trwa totalna sielanka... dobrze, że są szczęśliwi.. |
|
Powrót do góry |
|
|
Ana__xD Dyskutant
Dołączył: 29 Sty 2009 Posty: 105 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nowa Sól Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 9:05:59 17-02-09 Temat postu: |
|
|
No jak dobrze że wszyscy są szczęśliwi.;D Tylko jak dlugo... hmmm...? |
|
Powrót do góry |
|
|
Brooklyn Mistrz
Dołączył: 16 Wrz 2008 Posty: 10445 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z klatki B Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 12:30:36 17-02-09 Temat postu: |
|
|
dzięki dziewczyny za komentarze. :* |
|
Powrót do góry |
|
|
Maximum Prokonsul
Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 3624 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 16:01:06 17-02-09 Temat postu: |
|
|
Kochana wspaniały odcinek
Na szczęście wszystko się wyjaśniło z Brit i Johnrm
Żswietny odcineczek
Czekam ne new |
|
Powrót do góry |
|
|
Andzia2 Prokonsul
Dołączył: 25 Lip 2008 Posty: 3501 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lubomierz Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 17:36:47 17-02-09 Temat postu: |
|
|
świetny odcinek
John i brit pogodzili się
Angie i Dan nieźle xD
czekam na new xD |
|
Powrót do góry |
|
|
Żaba King kong
Dołączył: 06 Gru 2008 Posty: 2902 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: 18:12:22 17-02-09 Temat postu: |
|
|
aaaa brit i john sobie wszystko wyjaśnili i jest gites majonez xD
Angie i Daniel...poczkej 1 noc = 1 osobnik więcej?? Chcesz zrobić Angie i brit ciąze?? xD Super, ze im się wszystkim układa odcinek super. Czekam na kolejny;);** |
|
Powrót do góry |
|
|
mili~*~ Mistrz
Dołączył: 24 Gru 2007 Posty: 12296 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: 18:48:30 17-02-09 Temat postu: |
|
|
Ach sliczny odcinek a John jest cudowny!!
Wybaczył Brit
Ach wspaniale!!!
Ale cos mi sie wydaje ze Georg namiesza |
|
Powrót do góry |
|
|
|